Polska mistrzem UE. Takiego wyniku jeszcze nie było
Bezrobocie w Polsce spadło do 2,6 procent według wyliczeń Eurostatu. W całej Unii Europejskiej tak silny rynek pracy jest tylko w Czechach, w których wskaźnik jest identyczny jak w Polsce. Czy to powód do zadowolenia, czy zmartwienia?
- Stopa bezrobocia w Polsce, po uwzględnieniu czynników sezonowych, wyniosła zgodnie z danymi Eurostatu 2,6 procent w styczniu
- GUS podał, że stopa bezrobocia w styczniu 2025 roku wyniosła 5,4 procent, co stanowi wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem
- Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wykazało, że w IV kwartale 2024 roku stopa bezrobocia wyniosła 2,8 procent
Rekordowo niskie bezrobocie w styczniu. Polska najlepsza w UE
Eurostat podał, że Polska osiągnęła najniższy poziom bezrobocia w całej Unii Europejskiej w styczniu 2025 roku, z wynikiem 2,6 procent. Identyczny wynik odnotowano jedynie w Czechach. Liczba bezrobotnych w Polsce wyniosła 464 tysiące, co oznacza spadek w porównaniu z poprzednim miesiącem, kiedy to wynosiła 474 tysiące.
Z drugiej strony dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują na wzrost stopy bezrobocia w styczniu 2025 roku do poziomu 5,4 procent. W grudniu 2024 roku stopa bezrobocia wynosiła 5,1 procent. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wzrosła do 837,6 tys. w styczniu, w porównaniu z 786,2 tys. w grudniu. W styczniu zarejestrowano 131,1 tys. nowych bezrobotnych, a wyrejestrowano 79,6 tys. osób.
Skąd biorą się te rozbieżności? Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, wyjaśnił, że różnice w statystykach bezrobocia wynikają z odmiennych metodologii ich pomiaru. W Polsce istnieją dwie główne statystyki bezrobocia:
- Statystyka GUS, która regularnie zimą wykazuje wyższe bezrobocie ze względu na mniejszą liczbę prac sezonowych, natomiast latem bezrobocie spada, czasem nawet poniżej 5 procent
- Statystyka BAEL, gdzie wskaźnik średnio sezonowy utrzymuje się w okolicach 3 procent. Latem wskaźnik ten może spadać do około 2,6 procent
Bezrobocie w Polsce. Skąd różnice w wynikach?
- Różnice te wynikają z różnych grup wiekowych branych pod uwagę oraz odmiennych definicji bezrobocia. Statystyka BAEL obejmuje również osoby, które są w trakcie zmiany pracy, czyli tzw. bezrobocie frykcyjne. Obejmuje to sytuacje, w których ktoś zmienia pracę i ma np. miesiąc przerwy między zatrudnieniami. Osoby te są wciąż liczone jako bezrobotne, mimo że aktywnie poszukują nowej pracy – wyjaśnił Sobolewski.
Biorąc pod uwagę niskie bezrobocie, zwłaszcza to wyliczane przez Eurostat i BAEL, można stwierdzić, że bezrobocie nie jest obecnie największym zagrożeniem dla polskiej gospodarki. Zamiast tego, jak wynika z analizy Kamila Sobolewskiego, większym wyzwaniem jest niedobór pracowników. W obliczu zmian demograficznych, starzejącego się społeczeństwa i emigracji zarobkowej, Polska może wkrótce stanąć w obliczu poważnych problemów z dostępnością rąk do pracy. To z kolei może negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy i poziom życia Polaków.
Źródło: Radio ZET/Eurostat/GUS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET