Zamknij

Marek Sekielski i Artur Nowak w Radiu ZET: Życie alkoholika to wegetacja

Jakub Plecha
02.09.2021 17:40

- Tytułowe szambo jest dla każdego alkoholika czymś innym. Dłużej nie mogłem żyć na dnie, nie dawałem sobie rady. Hasło “Ogarnij się” to pierwszy krok do walki z uzależnieniem. W pewnym momencie uznałem, że moje życie jest beznadziejne, bo co wieczór sięgałem po alkohol - mówił w Radiu ZET Marek Sekielski autor “Ogarnij się, czyli jak wychodziliśmy z szamba”. Artur Nowak i Marek Sekielski w tej szczerej do bólu książce opisują mozolną drogę wychodzenia z uzależnienia.

- Cały czas ogarniamy się z alkoholizmu. 40 lat dzieciństwa w życiu mężczyzny daje możliwość spojrzenia na własne życie z innej perspektywy. Książka jest o naszym uzależnieniu. Alkoholicy nie są samotną wyspą, wokół nich jest rodzina, których też dotyka ten problem - mówił współautor książki Artur Nowak.

Marek Sekielski przyznał, że miał dwa etapy wychodzenia z uzależnienia od alkoholu. - Motywacją było moje dziecko, bo bałem się, że będzie miało ojca alkoholika i będzie miało syndrom “dorosłego dziecka alkoholika” - przyznał dziennikarz. Jak podkreśla, społeczeństwo stereotypowo myśli o alkoholizmie, a rzeczywistość bywa zupełnie inna. - Wszyscy wyobrażają sobie menela, który żebrze o pięć złotych, a ta choroba może dotknąć każdego. Czasem są to prezesi banków, dziennikarze, nauczyciele i nie ma znaczenia z jakiego domu pochodzimy - dodał.

- Umiecie zdiagnozować ten grzech pierworodny, od czego zaczął się wasz alkoholizm? - pytała prowadząca Beata Tadla.

- Nie szukamy tanich usprawiedliwień. Pamiętam z dzieciństwa, że alkohol był wszechobecny. Po kilku latach terapii przychodzi moment zmierzenia się z samym sobą. Od wielu lat uciekałem od problemu i bałem się pójść do terapeuty, powiedzieć "Pomóż mi" - przyznał Artur Nowak.

- Pamiętam, że pierwszy alkohol wypiłem na dyskotece, ale poczułem dziwne uczucie. Zawsze czułem się gorszy od rówieśników. Były różne momenty, które wpędzały mnie w niskie poczucie własnej wartości. Nie radziłem sobie z tym. Alkohol kasował problemy i wpadałem w błędne koło. Nikt z alkoholików nie wpada w uzależnienie świadomie. To choroba, za która każdy odpowiada indywidualnie - dodał Marek Sekielski.

Dziennikarz przyznał, że terapia uczy pokory i pozwala zmierzyć się z problemem jakim jest nadużywanie alkoholu. - Musiałem usłyszeć o sobie dużo bolesnej prawdy, przyjąć sporą dawkę ciosów i przepracować to. Często nie chciałem pogodzić się z uzależnieniem, ale przychodzi taki moment, kiedy należy uznać swoją bezsilność - mówił Marek Sekielski. Jak podkreślił alkoholizm jest chorobą o podłożu psychicznym. - Osoba uzależniona sama nie poradzi sobie z problemem. Powróciłem do alkoholizmu po trzech latach trzeźwości. Jednak, dzisiaj wiem, że żadna trudna sytuacja nie jest powodem do nachlania się - dodał.

Artur Nowak stwierdził, że musiał zmierzyć się z emocjami, od których przez wiele lat alkoholizmu uciekał. - Przychodzi moment, kiedy musiałem się z tym zmierzyć i spotkać się z taką emocjonalną otchłanią. Bez odpowiedzi na proste pytania o cel w życiu czy poczucie szczęścia, trudno zrobić krok do przodu - mówił Gość Radia ZET.

Pytani przez prowadzącą Beatę Tadlę o życie bez alkoholu, odpowiadają: - W życiu nie chciałbym wrócić do alkoholizmu. Moje życie nie miało wtedy żadnej wartości, to była wegetacja, a nie prawdziwe życie - stwierdził Marek Sekielski. Artur Nowak przyznał, że uświadomił sobie, że nikt nie pomoże mu wyjść z alkoholizmu, jeśli sam nie podejmie walki z uzależnieniem.

RadioZET.pl