Snowboardzistka Aleksandra Król: Na Zimowe Igrzyska Olimpijskie jadę po medal
- Myślę, że zwycięstwo w Pucharze Świata świadczy to o mojej dobrej dyspozycji. Moja forma rośnie. Mam nadzieję, że to się utrzyma również na czas Igrzysk. W końcu jechałam tak jak chciałam i wygrałam te zawody - mówiła w Radiu ZET snowboardzista Aleksandra Król. Jak podkreśla nasza olimpijka, na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie jedzie po medal.
- Znam swoją wartość i wiem, na co mnie stać. Tym zwycięstwem w Pucharze Świata tuż przed Igrzyskami udowodniłam, że stać mnie na zwycięstwa. Ja już od roku podkreślam, że na igrzyska jadę po medal olimpijski. Jestem bardziej doświadczona, nie stresuje się startem Myślę, że wiek nie ma znaczenia, tutaj liczy się doświadczenie w snowboardzie - zaznaczyła Aleksandra Król w “Gościu Radia ZET”. Snowboardzista przyznała, że polska kadra snowboardzistów jest bardzo mocna. - Nasi snowboardziści [Oskar Kwiatkowski i Michał Nowaczyk - red.] jeżdżą super. Już stali na podium Pucharu Świata i stać ich na dobre wyniki podczas Igrzysk, a może też na medal - dodała.
Aleksandra Król zdradziła, że polska kadra wylatuje do Chin kilka dni przed startem głównej imprezy. - Chcemy potrenować również w Chinach. Może uda nam się również na trasie olimpijskiej. Chcemy przestawić się do zmiany czasu, a także do śniegu, który jest zupełnie inny niż w Europie. Ten śnieg jest agresywny i suchy. Musimy się do niego przyzwyczaić, a w Polsce nie mamy gdzie trenować na deskach snowboardowych - podkreśliła snowboardzistka.
Dopytywana przez Michała Korościela o przygotowania do startu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, odpowiedziała: “Na pewno muszę poprawić drobne błędy, które jeszcze się wkradają podczas niektórych startów. W tym roku uległam kontuzji i miałam bardzo mało treningów na desce. Muszę robić takie same starty, jak ten w zeszłym tygodniu. Jestem odporna psychicznie i nie boję się mówić otwarcie, że jadę po medal olimpijski. Mam swojego psychologa sportowego i jestem z nim w stałym kontakcie. Nikt ze sportowców nie boi się powiedzieć, że pracuje z psychologiem. Talent, czy trening to około 50 procent sukcesu, głównie liczy się to, co jest w głowie. Bez psychologa ciężko poradzić sobie z presją”.
Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET