Zamknij

Artur Dziambor: J. Kaczyński wypowiada się głupio. Zatrzymał się tam, gdzie jego betonowy elektorat

07.11.2022 16:00

- Jaroslaw Kaczyński zatrzymał się tam, gdzie jego betonowy elektorat. Wypowiada się głupio i to nas nie dziwi- powiedział Artur Dziambor w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej

Artur Dziambor
fot. Radio ZET

- On nie posiada konta, nie wie co się dzieje w Internecie, nie rozumie zupełnie obecnego świata i to widać po jego wypowiedziach, że on się zatrzymał tam, gdzie jego najszczerszy  - betonowy elektorat. On do tego elektoratu mówi i mówiąc do niego na pewno znajduje jakieś poparcie - powiedział Artur Dziambor – poseł Konfederacji, prezes partii Wolnościowcy, w  popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej, komentują ostatnie wypowiedzi  Jarosława Kaczyńskie, który mówił o młodych Polkach „dających w szyję”. - Świat się posunął, a Kaczyński został w pewnym miejscu i jest trzymany przez PiS, jako jakiś symbol. To jest smutne, że rządzą nami ludzie, którzy w rzeczywistości, tak mało wiedzą o świecie -  komentował Dziambor.

Beata Lubecka: - To w weekend prezes Kaczyński znalazł winnych, dlaczego rodzi się mniej dzieci w Polsce. Winne są młode kobiety, które  - jak to określił prezes – dają w szyję. - Prezes Kaczyński jest od lat trzymany przez armię ochroniarzy, którzy go ochronią przed zewnętrznym światem, tak może postrzegać świat – odpowiedział Artur Dziambor.

„Kaczyński głupio się wypowiada i to nas nie dziwi. Osoby, które obraża, to nie jest jego elektorat”

Beata Lubecka: - To jest obraźliwe dla kobiet przede wszystkim.  - Tak, tylko to nie jest elektorat PiS. Moja żona była zniesmaczona tym, że się J. Kaczyński w ogóle na ten temat wypowiada, a że się głupio wypowiada, to w ogóle nas nie dziwi – odpowiedział poseł Konfederacji, dodając: - Osoby, które J. Kaczyński obraża, to nie jest potencjalny elektorat PiS. PiS chwali jedynie swój elektorat, ten który na nich nie głosuje wręcz doprowadza do stanu, w którym ten elektorat ich nienawidzi.

Po tej wypowiedzi Artur Dziambor zaapelował, w jego ocenie,  profrekwencyjnie.  - Niech młode Polki idą i głosują przeciwko PiS, najlepiej na Konfederację, ale niech idą i głosują. Najbardziej zmobilizowany do wyborów jest elektorat 60+, a najbardziej zdemobilizowani są młodzi ludzie, którzy nie widzą sensu, aby interesować się polityką.

 „PiS to partia socjalistyczna, nie wyobrażam sobie rządów z PiSem”

Kiedy gospodyni programu zwróciła uwagę, że partia Wolnościocy Wolnościowcy, to raczej taka mała partyjka, Dziambor zauważył, że cała Konfederacja, to jednak zdecydowanie większa siła polityczna. -To nie taka znowu partyjka, rozrastamy się. Był sondaż, gdzie – jako Kobferderacja - mieliśmy 10%, te sondaże są niestabilne. Czytanie czegoś z jednego sondażu, jest bardzo trudne. Będąc nieznanymi na rynku politycznym dostaliśmy 6,8%.

 - Nie wyobrażam sobie rządów z PiSem. Serio. PiS to partia socjalistyczna, a my wszyscy jesteśmy wolnościowcami. My krytykujemy i głosujemy zawsze przeciwko temu, co PiS wprowadza w gospodarce. Niestety PiS jest partią, która spowodowała tę inflację, która dziś mamy, w dużym stopniu przynajmniej -  powiedział prezes partii Wolnościowcy, dodając: - Przypomnę. Z 2% kiedy obejmowali władzę, do 10% kiedy zaczęła się wojna na Ukrainie. 8% inflacji to jest gigantyczne uderzenie i to wszystko jest spowodowane programami socjalnymi, dodrukiem pieniądza, które prowadziło PiS. Nie wyobrażam rządzenia z partią, która decyduje się na takie kroki. Gdy kiedyś przyjdzie nam rządzić, albo współrządzić, to będziemy musieli wszystkie te rzeczy wprowadzone przez PiS wycofać.

"Tam się mogą różne rzeczy dziać. Mam nadzieję, że straż marszu będzie przygotowana"

Czy podczas Marszu Niepodległości obawia się pan rosyjskich prowokacji?  - Tam się mogą różne rzeczy dziać. Mam nadzieję, że straż marszu będzie przygotowana i będzie szybko reagowała.  Różne rzeczy działy się też we wcześniejszych latach i później okazywało się, że to były prowokacje, że byli tam np. tajniacy policjanci  -­ odpowiedział Artur Dziambor – poseł Konfederacji, prezes Partii Wolnościowcy. - Uważam, że w tym marszu powinny iść wszystkie siły polityczne, tylko po to, żeby pokazać, że nie jest to marsz partyjny, tylko marsz patriotów. A myślę, że patriotami jesteśmy wszyscy.

Czy pójdzie pan w marszu w Warszawie? - Nie w Warszawie. Wybieram się na Paradę Niepodległości w Gdyni. Gdyński marsz dzieje się w ciągu dnia, jest marszem całkowicie pokojowym, nie politycznym, na który przychodzą szkoły, harcerze, inne organizacje. Jest to parada radosna -  powiedziała Dziambor, dodając: - W W-wie udział bierze 100-150 tys. ludzi, trochę ciężko, żeby nie pojawiali się tam prowokatorzy, którzy doprowadzają do takich sytuacji. Ciężko być organizatorem takiego marszu i odpowiadać za to, co dzieje się kilometr ode mnie, bo tak jest.  

„Mam nadzieję, że PiS odejdzie za rok i będzie można wszystko naprawiać”

- Czasami padają tam treści rasistowskie, czy faszystowskie – zauważyła Beata Lubecka.  - Za to też nie jesteśmy w stanie odpowiadać, że przychodzą tam różni ludzie. Natomiast podstawą istnienia Marszu Niepodległości jest to, że powinniśmy się cieszyć, że Polska istnieje. Jeszcze 15 lat temu mówiło się, że nowoczesny patriotyzm polega na tym, że się stąd nie wyjechało. Teraz mamy inna sytuację, a to że mamy taki problem, jak inflacja, to jest kwestia tego rządu. Mam nadzieję, że odejdzie za rok i będzie można wszystko naprawiać.

Niemal 2/3 Polaków chce zapory na granicy Polsko-Rosyjskiej, według sondażu Radia ZET. - Uważam, że zabezpieczenie granicy jest konieczne, zwłaszcza teraz. Podobnie było na granicy z Białorusią, ja głosowałem za tym, żeby była ta tama, po to żeby nie było nielegalnych imigrantów -  skomentował Artur Dziambor.  - Najwięcej zwolenników zapory jest wśród wyborów obozu rządzącego, 93% - zauważył gospodyni programu. - Ale to jest kwestia bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa Polaków. To nie jest kwestia polityczna. Bezpieczeństwo nie powinno być negocjowane, tu nie powinno być żadnego sporu – odpowiedział poseł Konfederacji. 

Beata Lubecka: - Czy Konfederacja to środowisko polityczne, które wspiera Rosję? Artur Dziambor: - Jak było słychać przed chwilą nie za bardzo. Ja mówiłem, że uważam Putina za zbrodniarza wojennego. Ja rozumiem, że pewne niuansowanie szczegółów może budzić wątpliwości (o wypowiedziach Korwina). - Dlatego też z kolegami stworzyłem inne środowisko, wewnątrz Konfederacji co prawda, ale nie zgadzaliśmy się z przekazem. Uważamy, że Rosja jest agresorem, a Ukrainie powinno się jak najbardziej pomagać i żeby wolna Ukraina mogła dalej funkcjonować i rozwijać się.

Dlaczego Polki nie chcą rodzic dzieci? Zdaniem Artura Dziambora świat zbudowany przez partie, które rządziły podczas ostatniej dekady, spowodował niepewność, strach przed tym, co będzie jutro. Brak oszczędności, niepewność na rynku kredytowym. Brak możliwości rozwoju, tak jak rówieśnicy w państwach zachodnich, są powodami, że człowiek nie decyduje się na tak wielką odpowiedzialność. - Posiadanie dzieci, to jest wielka odpowiedzialność, ogromne wyrzeczenie finansowe, czasowe –  zaznaczył gość Beaty Lubeckiej. - Ja się nie dziwię, że jest masa ludzi poniżej 35-ego roku życia, którzy się na to nie decydują, ponieważ nie mają zabezpieczonej swojej przyszłości, a przez to rozumieją, że przyszłość ich dzieci jest niepewna.  

Czy powinna być przywrócona refundacja procedury in vitro? - In vitro, jak najbardziej powinno funkcjonować, natomiast nie powinno być wspierane przez rząd. Jest to po prostu jeden z zabiegów, ten akurat pomaga w dzietności, więc nie powinien być zwalczany przez ten rząd – odpowiedział poseł. - Ja generalnie uważam, że ochrona zdrowia powinna zupełnie inaczej funkcjonować i opierać się o prywatne fundusze i prywatne ubezpieczalnie i wtedy powinno to być w pewnej ofercie danej ubezpieczalni – dodał Dziambor, wyjaśniając szerzej: - To jest zresztą mniejszy problem. Dużo większym problemem jest np. leczenie chorób rzadkich, które u nas całkowicie leży. Nie ma u nas czegoś takiego, jak fundusz leczenia chorób rzadkich. Jak były propozycje wpisania do budżetu konkretnych kwot, to nic z tego nie wyszło , ponieważ PiS problemu nie widzi. Z tego NFZ się całkowicie wyłączył.

RadioZET.pl