Zamknij

Marcin Gortat: Nie mieszajmy naszych piłkarzy z błotem. Współczuję im

Jakub Plecha
17.06.2021 16:00

- Myślę, że to otrząsanie się po meczu Polaków będzie jeszcze trwało. Niestety, każdy z nas obawiał się tego wyniku i nikt nie oczekiwał od naszych kadrowiczów takiego startu podczas Euro - mówił w Radiu ZET były koszykarz Marcin Gortat. Jego zdaniem, wynik poniedziałkowego meczu pokazuje po raz kolejny, w którym miejscu jest polska piłka.

Marcin Gortat mocno krytykował postawę naszych piłkarzy w starciu ze Słowakami. -  Miałem ochotę napisać wiele nieprzyjemnych słów na Twitterze, ale powstrzymałem się. Mamy nudny styl, który nie zmienia się od lat. Za często wycofujemy piłkę. Były nerwy. Atmosfera w kadrze nie przekłada się na wynik - zaznaczył gość Radia ZET. Jednak, jak podkreślił, nie możemy mieszać naszych piłkarzy z błotem. - Nie zasłużyli na to. Może nie zostawili całego serca na boisku. Dla mnie najbardziej zadziorny był Krychowiak. Nie chcę ich rozliczać - dodał.

- Robert Lewandowski zdobywa nagrodę za nagrodą i bije kolejne rekordy. W reprezentacji jest w zupełnie innej sytuacji niż w Bayernie. Podobnie z Wojtkiem Szczęsnym, który w Juventusie ma dobry sezon, a tutaj… Współczuję chłopakom, że wylewają na nich pomyje. Na pewno nie podpisałbym petycji, którą przygotowali kibice, żeby pozbawiać ich pieniędzy - podkreślił Marcin Gortat.

Pytany przez Damiana Michałowskiego o kolejne spotkanie naszej reprezentacji, odpowiada: - Raczej nie obejrzę najbliższego meczu Polaków z Hiszpanami. Chciałbym, żeby nasza reprezentacja wygrała, ale to pewnie będzie miazga. Jeżeli miałbym typować ,to dajmy optymistyczne 2:2 albo 1:1.

Marcin Gortat: Premiera filmu o Andrzeju Zausze w 2023 roku

- Udało mi się uzyskać prawa do filmu biograficznego o Andrzeju Zausze. Jesteśmy po kolejnym spotkaniu z jego córką, która dostarcza nam materiały. Chcemy, żeby pojawił się tam również wątek pana Wodeckiego - mówił w Radiu ZET Marcin Gortat. Były koszykarz będzie producentem tego filmu.

Marcin Gortat zdradził w programie “Gość Radia ZET”, że trwają pracę nad scenariuszem. - Rozmawiamy również z dwoma reżyserami. Mam nadzieję, że premiera tego filmu będzie na wiosnę 2023 roku. Chcemy żeby kina wróciły do normalności i były pełne - podkreślił były koszykarz.

Damian Michałowski zapytał naszego gościa, kto wcieli się w główne role. - Nie mogę na razie nic zdradzić. Pojawiły się dwa osoby, które przymierzamy do roli Andrzeja Zauchy. [...] Mogę jednak zdradzić, że rolę Zbigniewa Wodeckiego fantastycznie zagrałby Tomasz Kot. Nie rozmawialiśmy jeszcze z aktorem, ale ta propozycja na pewno padnie - podsumował gość Radia ZET.

RadioZET.pl