Zamknij

Tomasz Kłos: Sami jesteśmy sobie winni, że odpadliśmy z Euro

Jakub Plecha
24.06.2021 13:27

- Sami jesteśmy sobie winni, że odpadliśmy z Euro. Nie odpaliliśmy w pierwszym meczu, a później ta gra naszej reprezentacji była przykryta mgłą. W meczu z Hiszpanią graliśmy nieźle, ale do samego końca nie wiedzieliśmy, na co nas stać - mówił w Radiu ZET były reprezentant Polski w piłce nożnej Tomasz Kłos. Jego zdaniem to słuszna decyzja, że nasi piłkarze nie dostaną żadnej premii za występ na Euro. - Jakieś premie były ustalone przed wyjazdem na mistrzostwa, podobnie wyglądało to w przypadku eliminacji. Jeden punkt to jest bardzo mało, bo drużyny, które są teoretycznie słabsze od Polaków, grają dalej - dodał.

Tomasz Kłos zauważył, że murawa zweryfikowała umiejętności naszych kadrowiczów. - Sam Robert Lewandowski to trochę za mało, chociaż cieszy to, że w końcu udało mu się przełamać na dużej imprezie. Patrząc na nasz zespół, mamy 4-6 zawodników, którzy gwarantują jakiś poziom i liczyć na dobry wynik. Jednak nie zapominajmy, że na boisku gra 11 piłkarzy i bardzo istotna jest ławka rezerwowych, którzy potrafią zmienić oblicze meczu - zauważył były reprezentant Polski w piłce nożnej. 

Prowadzący “Gościa Radia ZET” Robert Karpowicz zapytał, kto ponosi największą odpowiedzialność za słaby występ naszej reprezentacji podczas Euro. - Trener Sousa miał plan na odbudowę naszej kadry.  Skład buduje się od fundamentów, czyli linii obrony. Jeżeli tego nie mamy, to “dom zaczyna się chwiać”. We wcześniejszych meczach, graliśmy za każdym razem inną defensywą - podkreślił Tomasz Kłos.

Pytany przez prowadzącego czwartkowe wydanie "Gościa Radia ZET", kto zawiódł w naszej kadrze, odpowiada: - Oczekiwałem dużo więcej od Piotra Zielińskiego. Ten chłopak ma duży potencjał, a na Euro znowu zabrakło jakości w jego grze. W meczu z Hiszpanią było widać kilku piłkarzy, którzy go wspomagali i to od razu się czuje. Chyba największy problem leży w jego głowie. Zieliński ma wsparcie u Roberta Lewandowskiego, jest Mateusz Klich, czy Grzegorz Krychowiak. Musimy pamiętać, że każdy z naszych zawodników jest groźni, kiedy wznosi się na wyżyny swoich umiejętności. [...] Większość z nich grało tylko na 70 proc. swoich możliwości - dodał.

- Dużo naszych kadrowiczów zbliża się do takiego wieku, kiedy przestaną występować w kadrze. Na eliminacje do Mistrzostw Świata w Katarze patrzę z niepokojem. Jeżeli do nich awansujemy yo dla niektórych piłkarzy może to być ostatni wielki turniej. Nieuchronnie zbliża się taki czas, kiedy również Robert Lewandowski zrezygnuje z gry dla reprezentacji. I co wtedy? Popatrzmy na ostatnie turnieje, powtarzalność naszego napastnika jest "automatyzmem". Nie mamy żadnego następcy.

"Moim zdaniem Euro wygrają Włosi"

Robert Karpowicz zapytał Tomasza Kłosa, kto jego zdaniem wygra tegoroczne Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. - Nie wiem kto wygra, ale największe wrażenie zrobiła na mnie drużyna włoska. Oni są nie do zatrzymani. Pamiętam ich meczu w Lidze Narodów z naszą reprezentacją. Byłem na tym meczu, widziałem, jak w bólach ta reprezentacja zaczęła się rodzić. Włosi stopniowo pchali się do góry, przypomnijmy, że nie pojechali na MŚ w Rosji, bo nawet na nie nie awansowali. Okazuje się, że po trzech latach odkąd trener Roberto Mancini przejął tę kadrę, oni funkcjonują jak maszyna. W tym roku nie przegrali żadnego meczu, ani nie stracili żadnej bramki - mówił były reprezentant Polski.

RadioZET.pl