`

O ludowych, nieco zapomnianych, tradycjach wielkanocnych - Mateusz Kurowski

Jakub Plecha
4 min. czytania
31.03.2021 15:25
Obserwuj nas na Google

-Jajka były symbolem wiedzy i cudu narodzin. Wiele osób wierzyło, że miały moc wyciągania złych energii z ludzi czy zwierząt - o ludowych, wielkanocnych tradycjach opowiadał góral Mateusz Kurowski. Wiele z nich już dawno zostały zapomniane, a dzisiaj w Gościu Radia ZET przypomnieliśmy m.in. kim była Siuda Baba czy skąd pojawił się zajączek wielkanocny, który roznosi prezenty.

W środę, tuż przed Wielkanocą Gościem Radia ZET był Mateusz Kurowski z Centrum Kultury w Szczyrku, który opowiadał o ludowych, nieco zapomnianych tradycjach świątecznych. Jednak jak zauważył, są miejsca w Polsce, szczególnie południowe tereny, gdzie pewne wartości przekazywane z “dziada, pradziada” są wciąż żywe w lokalnych społecznościach. 

Agnieszka Kołodziejska dopytywała Mateusza Kurowskiego skąd zwyczaj wiosennych porządków akurat przed świętami wielkanocnymi. - To nie jest nowa rzecz. Ta tradycja istnieje w Polsce od dawien dawna - stwierdził Gość Radia ZET. Jak zauważył, ludność wiejska wierzyła, że uporządkowanie wnętrza, nie tylko duchowego, przygotowuje do nadejścia wiosny, ale i Zmartwychwstałego Jezusa. 

Według badań CBOS 85% Polaków nie je mięsa w Wielki Piątek

Współcześnie Wielki Post sprowadza się do powstrzymywania się od jedzenia pokarmów mięsnych, jednak w ludowej tradycji wyglądało to nieco inaczej. - Ludzie przede wszystkim się modlili i musieli zachowywać wszelką wstrzemięźliwość. Nie dodawano masła do potraw i często nie pito mleka - mówił Mateusz Kurowski. Jak zdradził w Radiu ZET, w dawnych czasach wierzono, że jeżeli ktoś “stukał i pukał” w Wielki Piątek, symbolizowało to branie udziału w ukrzyżowaniu Jezusa. 

Jedną z zapomnianych tradycji wielkanocnych jest “pogrzeb żuru i śledzia”. - Była to manifestacja zakończenia postu. Ludzie pokazywali, że można jeść bardziej syte potrawy, stąd ten pogrzeb, takie pożegnanie z postem. Żur zakopywano w ziemi, daleko od domu i nie jedzono go przez cały rok aż do kolejnego postu - opowiadał Mateusz Kurowski. 

- A skąd te symboliczne palmy, które rozpoczynają Wielki Tydzień? - zapytała Agnieszka Kołodziejska.

- Jest to symbolika nowotestamentowa, jednak ludy wiejskie zawsze interesowały się ziołami. Kiedy przychodził początek Wielkiego Tygodnia szukano tzw. zimozielin, które symbolizowały siłę - zdradził w Radiu ZET góral Mateusz Kurowski. W dawnych czasach święcono m.in. bukszpan, barwinek, kopytnik, forsycje czy wilcze łyko. - Starsze kobiety nie mówiły, że idą “poświęcić palmę”, tylko szły zbierać “zielę na bagniątkę”  

O wieszaniu Judasza, który miał wypędzać złe moce

Kolejną przedświąteczną ludową tradycją było “wieszanie Judasza”, które powiązane było  ze współcześnie bardziej znanym zwyczajem topienia marzanny. - Topienie marzanny było starym, pogańskim obrzędem. Kukła miała pochłaniać złe moce, które później wypędzano poza wsie. Była topiona lub palona. Kapłani postanowili odejść od pogańskiego zwyczaju i zmodyfikowano nieco symbolikę tej tradycji. Tak pojawiło się wieszanie Judasza - biblijnego antagonisty. Odbywało się to w Wielką Środę albo w Wielki Czwartek - mówił dzisiejszy Gość Radia ZET.

O kawalerach, którzy darowali pannom pisanki

- Jajka były symbolem wiedzy, ale również cudu narodzin. Wiele osób wierzyło, że miały moc wyciągania złych energii z ludzi czy zwierząt - o ludowych, wielkanocnych tradycjach opowiadał góral Mateusz Kurowski. Wiele z nich już dawno zostały zapomniane, a dzisiaj w Gościu Radia ZET przypomnieliśmy m.in. kim była Siuda Baba czy skąd pojawił się zajączek wielkanocny roznoszący prezenty.

Jak mówił Mateusz Kurowski w Radiu ZET, z jajkiem wiąże się wiele wielkanocnych tradycji. - W dawnych czasach uważano, że moce ziemskie i niebieskie są na tyle poruszone, że wszystko co sobie wymarzymy zostanie spełnione - tak o zwyczaju darowania jajek mówił środowy Gość Radia ZET. W dawnych czasach ludzie odwiedzali swoich sąsiadów, składali sobie życzenia i w prezencie obdarowywano się pisankami. - To była też świetna okazja dla kawalerów, którzy mogli zabiegać o względy wiejskich panien - mówił Mateusz Kurowski. - Młoda dziewczyna przyjmując pisankę dawała sygnał, że jest coś na rzeczy albo mogła podarować kawalerowi surową pisankę, która najczęściej się tłukła i oznaczało to nie przyjęcie zalotów - dodał.

Jak dodaje Mateusz Kurowski, jajka traktowano jako świętość. - W dawnych czasach, rzadko można było zabrać do gospody poświęconą rzecz z Kościoła. Jajka były tego wyjątkiem - mówił Mateusz Kurowski. - Jajko, które zostało skropione święconą wodą było biczem na wszelkie złe moce czy czarną magię - dodał. We wschodnich rejonach kraju, pisanki często zanoszono na cmentarze. Miało to symbolizować duchowe połączenie się ze zmarłymi. - Według wierzeń chrześcijańskich, nasi zmarli przodkowie funkcjonują w innym świecie. Wierzono, że w okresie przesilenia wiosennego, granica pomiędzy światem żywym a światem zmarłych bardzo się zawęża, co daje możliwość do kontaktu z przodkiem - mówił Mateusz Kurowski w Radiu ZET. 

Siuda Baba, co smołą buzie smarowała

Dawnym ludowym zwyczajem było również wierzenie w cudowną moc Siuda Baby. Ta tradycja najmocniej zachowała się w rejonach krakowskich. Siuda Baba chodziła od domu do domu w towarzystwie drugiego mężczyzny przebranego za Cygana oraz czterech chłopców, którzy  przebrani byli w tradycyjne stroje krakowskie. - Zwyczaj związany z Siuda Babą wywodziła się jeszcze z pogaństwa. Mężczyzna przebierał się za usmoloną kobietę w podartych ubraniach i każdą napotkaną dziewczynę smarował sadzą, co miało zwiastować powodzenie w przyszłym roku - mówił Mateusz Kurowski. 

Nasz przedświąteczny Gość Radia ZET opowiedział również, skąd w Polsce pojawił się zajączek wielkanocny, który roznosi dzieciom prezenty. -Ta tradycja przybyła na polskie dwory z Niemiec. Zajączek nawiązuje do starożytnych germańskich bóstw - bogini wiosny Ostary. Jej atrybutem był właśnie zając. Wcześniej w Polsce prezenty, na Wielkanoc, zazwyczaj przynosił aniołek.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET