Gill-Piątek: To nie będzie zaklinanie węży tylko rzetelna praca programowa, którą jutro pokażemy
- To nie będzie zaklinanie węży tylko rzetelna praca programowa, którą jutro pokażemy Polsce - powiedziała Hanna Gill-Piątek w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej
Czy Donald Tusk będzie próbował, podczas jutrzejszej konwencji w Tarnowie, zaczarować Polaków po raz kolejny? - Ja nie sądzę, żeby to było zaklinanie węży, tylko to będzie realna, rzetelna praca programowa, którą pokażemy jutro całej Polsce - powiedziała Hanna Gill-Piątek – Koalicja Obywatelska, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„W Końskich będą kapiszony i odgrzewane kotlety bez panierki” - Czego można się spodziewać po jutrzejszej konwencji Koalicji Obywatelskiej w Tarnowie? Takich „weselnych bon motów”, jak to określił dziś w Radiu ZET Radosław Fogiel? – zapytała gospodyni programu. - W Końskich to się można spodziewać kapiszonów, jak zwykle. Cokolwiek PiS wyciąga z kapelusza, to kolejny kapiszon i odgrzewane kotlety, a nawet bez panierki, bo ta rewitalizacja blokowisk i termomodernizacja to jest proces, który już się dawno dzieje. Te postulaty są po prostu nie chwytliwe. Widać, że próbowali pojechać [PiS – red.] na takich grubych punktach programowych, jak np. szczucie na uchodźców. To im się absolutnie nie udało – stwierdziła Gill-Piątek.
A na czym chce pojechać Donald Tusk jutro w Tarnowie? - Chciałam zaprosić wszystkich do oglądania jutrzejszej konwencji w Tarnowie. Nie mogę powiedzieć ani trochę, oprócz tych postulatów, które były już prezentowane, np. „babciowe”, kwota wolna od podatku – 60 tys., jak np. kredyt 0%, który będzie o wiele bardziej dostępny niż ten dwuprocentowy [propozycja PiS – red.] – wymieniała Hanna Gill-Piątek.
Czyli Donald Tusk będzie próbował zaczarować Polaków po raz kolejny? - Ja nie sądzę, żeby to było zaklinanie węży, tylko to będzie realna, rzetelna praca programowa, którą pokażemy jutro całej Polsce – zaakcentował popołudniowy gość Radia ZET.
"To rozporządzenie, które znaleźliśmy w MSZ, de facto prywatyzowało polską politykę wizową" Kolejna odsłona afery wizowej w MSZ. Gazeta Wyborcza napisała, że akcja CBA w MSZ została uruchomiona pod naciskiem zagranicznych partnerów, w ramach międzynarodowego śledztwa. - Dziwę się, że jedna z najważniejszych naszych służb zaczyna działać na zlecenie zagranicy, a nie wtedy, kiedy posłowie mówią, że powinno się to zbadać - powiedziała Hanna Gill-Piątek – Koalicja Obywatelska, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
- 7 lipca tego roku wyszłam na mównicę sejmową i powiedziałam, że prokuratura i służby powinny się zająć tą sytuacją, bo dochodzą do nas sygnały, że odbywa się handelek wizami, na którym zarabiają przedstawiciele szeroko pojętej klasy urzędniczej tego rządu. Dziwę się, że nikt nie przyszedł do mnie np. z rządu i nie zapytał, skąd masz takie informacje? Nie mogę zdradzać swoich źródeł, ale mogę je określić jako dwa: przedsiębiorcy potrzebujący pracowników i sygnały z samej dyplomacji, które dostawaliśmy – opowiadała Hanna Gill-Piątek w popołudniowym Gościu Radia ZET.
- To rozporządzenie, które znaleźliśmy w MSZ, bardzo ułatwiało ten proceder [prawdopodobny handel wizami – red.], de facto prywatyzowało polską politykę wizową – zaakcentowała posłanka.
"Dość skokowo wzrosły te kwoty, przekazywane różnym podmiotom związanym z Tadeuszem Rydzykiem" - Sytuacja jest poważna. Stopień rozkładu tego państwa, napychania sobie kieszeni publicznymi pieniędzmi, wypompowanymi np. ze spółek do fundacji zakładanych przez spółki, albo w postaci premii w ministerstwach, jest w tej chwili kolosalny - powiedziała Hanna Gill-Piątek – Koalicja Obywatelska, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
- Już nie mówiąc o takim - co łaska dla Tadeusza Rydzyka, bo trzeba się przecież jakoś opłacić. Regularnie skanowałam ministerstwa, pytając jakie granty, dotacje płynęły do różnych podmiotów związanych z ojcem Rydzykiem. Okazało się, że nagle dość skokowo wzrosły te kwoty, przekazywane różnym podmiotom związanym z T. Rydzykiem – opowiadała Gill-Piątek, dodając: - Będąc w Toruniu przejechałam się do tego imperium, zobaczyć m.in. to, co powstało z pieniędzy KPRM-u za 4 mln., czyli ten park pamięci, który w godzinach w których powinien być otwarty, był absolutnie zamknięty.
- Pozostaje też mnóstwo pytań na temat rozliczenia innych pieniędzy, które ministerstwa desygnowały w trakcie kadencji do Torunia. To wszystko, po wygranych wyborach, trzeba będzie absolutnie rozliczyć. Ja nie wykluczam, że jakieś projekty z tego powstają, ale nie może być tak, że jedna grupa podmiotów, związana z jednym człowiekiem, z jednym duchownym właściwie, a jednocześnie biznesmenem, jest w ten sposób preferowana. Istnieje bardzo dużo fundacji i organizacji pozarządowych w Polsce, które robią bardzo dobrą robotę. Dlaczego one nie dostają bezpośrednio od rządu dotacji? Dlaczego akurat o. Rydzyk? Tak nie powinno być – zaakcentowała posłanka.
@IWyborca: KO przyjęła wiele postulatów Lewicy. Czym właściwie różnią się od siebie dzisiaj oba komitety wyborcze? @HannaGillPiatek: Różnice są. Jeśli chodzi o KO, na pewno postulaty są bardziej prowolnościowe…
@Nie_Obywatel: Jak Pani ocenia działalność M. Kołodziejczaka? Czy według Pani byłby dobrym ministrem rolnictwa w rządzie PO? @HannaGillPiatek: M. Kołodziejczak ma do spełnienia ogromną rolę w Koalicji Obywatelskiej...
Czy pani jest już członkinią PO? - Teraz nie czas myśleć o przynależności partyjnej. Teraz są wybory. Jakby policzyć dokładnie, to jest bardzo dużo osób na różnych listach. Dopóki było dla mnie miejsce ideowe w Polsce2050, dopóki ona nie skręcił w prawo z tym sojuszem z PSL-em, co teraz widać po składzie list, dopóty wiązałam z tym ugrupowaniem nadzieję – tłumaczyła Gill-Piątek.
Teraz ostatnie miejsce w Łodzi daje pani Koalicja Obywatelska. Biorące będzie? - Zobaczymy. Na tym ostatnim miejscu trzeba się napracować. W ogóle te ostanie miejsca to są takie, gdzie rzeczywiście nie dostaje się niczego za darmo. Teraz nominalnie jestem na liście Koalicji Obywatelskiej i jestem wdzięczna Donaldowi Tuskowi za tą szansę dlatego, że wychodząc w taki niebyt do statusu posłanki niezrzeszonej, miałam przeświadczenie, że jednak opozycja powinna się dogadać, że powinna być jedna lista i duży blok – zaakcentował popołudniowy gość Radia ZET.
@HannaGillPiatek: … kiedy zapytałam ministra Schreibera, on odpowiedział mi coś, co mnie zmroziło, że kobiety np. biorą dłuższe przerwy w pracy na wychowanie dzieci, czyli są karane za posiadanie dzieci.
@AndrzejMonach: Czy dzisiejsza wypowiedź Pana @JanGrabiec odnośnie Konfederacji to pomyłka, czy może D. Tusk podpisał się pod tym? @HannaGillPiatek: … ale pani redaktor jest złośliwa dzisiaj dla mnie…
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET