`

Łukasz Krasoń: W czwartek ustawa o asystencji osobistej na Komitecie Stałym Rady Ministrów

4 min. czytania
06.05.2025 14:20
Obserwuj nas na Google

- Projekt ustawy o asystencji osobistej trafi na Komitet Stały Rady Ministrów w ten czwartek i będę go prezentować - zdradził Łukasz Krasoń, wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej oraz pełnomocnik rządu do spraw osób z niepełnosprawnościami z Polski 2050 w "Popołudniowym Gościu Radia ZET". 

Łukasz Krasoń
fot. Radio ZET

Krasoń wskazał, że “być może już 13 maja to trafi na Radę Ministrów”. - A potem zaraz do Sejmu - dodał. 

- Są konkretne terminy ws. asystencji osobistej. 5 maja 2026 roku będzie można złożyć wniosek, a asystencja w pełnej krasie ruszy już od września 2026 roku - mówił pełnomocnik rządu do spraw osób z niepełnosprawnościami.  

Przypomniał, że “zakończyły się niedawno konsultacje społeczne, było mnóstwo uwag zwłaszcza od obywateli, to pokazuje, że się obywatele tym interesują”. - Były też uwagi ze strony innych resortów - dodał.  

Zdradził, że “są pewne rozbieżności w Radzie Ministrów w kwestii asystencji osobistej. Ministerstwo finansów stoi na straży finansów”. - Jeszcze w tamtym roku, na komitecie ekonomicznym Rady Ministrów, to tam było to zielone światło na tę ustawę - przypomniał. Długie terminy prac nad ustawą tłumaczył koniecznością i chęcią bardzo dokładnego i przemyślanego jej przygotowania.  

Oglądaj

- Koszt asystencji osobistej w pierwszym roku działania to miliard złotych - zaznaczył. Krasoń wskazywał, że “potem kwota będzie większa - 3 mld, 5 mld. W pierwszych 10 latach to może być nawet ok. 70 miliardów rocznie mówił.

Łukasz Krasoń w Radiu ZET: Zarobki dla asystentów? W okolicach średniej krajowej 

- Mniej więcej przy takim pełnym etacie, dla asystenta, to tutaj zarobki będą w okolicy średniej krajowej, czyli około 200 godzin, może troszkę więcej, troszkę mniej - mówił o zarobkach dla asystentów osób z niepełnosprawnościami według przygotowywanej ustawy Łukasz Krasoń, wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej oraz pełnomocnik rządu do spraw osób z niepełnosprawnościami z Polski 2050 w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Krasoń wskazał, że “na pewno to są stawki dużo bardziej konkurencyjne i bardziej adekwatne, niż to jest dzisiaj. Bo dzisiaj, jeśli mówię o projektowej asystencji, to tam stawka jest 50 zł brutto”. 

Podkreślił, że zakładana stawka “to jest oczywiście stawka godna już dużo bardziej, niż to jest dzisiaj”.  

- Ona mniej więcej przy takim pełnym etacie, dla asystenta, to tutaj zarobki będą w okolicy średniej krajowej, czyli około 200 godzin, może troszkę więcej, troszkę mniej - tłumaczył.  

Średnia krajowa wynosi obecnie około 8 tys. złoty. - To są już środki gwarantujące jakąś stabilność - ocenił. Przypomniał, że projekt zakłada, że państwo opłaci asystentom OC. 

 - To jest zawód, który powinien być dobrze opłacany, to co proponujemy plus ta waloryzacja to zapewnia takie bezpieczeństwo - uznał.  

Zaznaczał, że “musimy pamiętać, że asystencja to będzie fundament, ale jednak kawałek systemu”.  

- Bo już mamy całe wsparcie w inne usługi, mamy pracowników socjalnych. My nie możemy także skupić się tylko i wyłącznie na asystencie - podkreślał. 

-Dla mnie to najważniejsze, jeśli chodzi o ustawę, po którą poszedłem do polityki, ale jednak to jest tylko kawałek systemu. Bo nagle się może okazać, że w tych innych miejscach nie będzie miał kto pracować - podsumował.  

DPS-y do likwidacji? Łukasz Krasoń w Radiu ZET: Chcemy w tym kierunku iść 

- Ja jestem wielkim przeciwnikiem instytucjonalnego wsparcia. Powiem to wprost. Moim zdaniem trzeba jasno sobie powiedzieć, że domy pomocy społecznej to jest coś, co być może sprawdzało się kiedyś - ocenił Łukasz Krasoń, wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej oraz pełnomocnik rządu do spraw osób z niepełnosprawnościami z Polski 2050 w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Tłumaczył, że “dzisiaj mamy tych mechanizmów wsparcia osób z niepełnosprawnościami, nie tylko dużo więcej, ale będziemy stawiać na to wsparcie bliżej domu, na wsparcie w środowisku lokalnym i właśnie otoczenie człowieka nie murami instytucji, ale usługami, które pomogą temu człowiekowi wieść maksymalnie niezależne życie”.   

- Chciałbym od razu też uspokoić tych, którzy sobie może teraz myślą: Tak będziemy zamykać DPS-y, co my z tymi ludźmi zrobimy”. To oczywiście musi być proces, niech się to zadzieje w ciągu 10 czy 15 lat, ale powiedzmy sobie, w Polsce chcemy w tym kierunku iść - zaznaczał.  

Zamykania domów pomocy społecznej. - Nie mówię, że wszystkich, ale podnieśmy jakość świadczonych usług - uznał.  

- Te osoby powinny być podmiotowo traktowane i taka ścieżka pozwoli nam wspierać ludzi lokalnie, także zabezpieczyć tych, którzy z DPS-ów nie będą chcieli wychodzić, bo też będą takie osoby, ale także musimy pamiętać o pracownikach dzisiaj pracujących w tych DPS-ach. Oni też powinni się czuć bezpiecznie, a nie, że wyrzucamy ich za próg - mówił.  

DPS, czyli dom pomocy społecznej, to placówka świadcząca usługi przede wszystkim opiekuńcze, wspomagające oraz zapewniająca zakwaterowanie i wyżywienie osobom wymagającym całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET