Trela zapowiada kroki ws. Wąsika i Kamińskiego: Będzie powtórka z Ziobry
Kamiński i Wąsik nie stawili się na sejmowej komisji do spraw Pegasusa. - Nowy termin to 9 maja, jak wówczas się nie stawią, to będzie powtórka z Ziobry – zapowiada Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Tomasz Trela zapowiada, że będzie “wniosek do PE o uchylenie immunitetów oraz wniosek o doporowadzenie”. - Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali na dziś wezwani na przesłuchanie przez sejmową komisją do spraw Pegasusa. Obaj nie stawili się w Sejmie
- Obaj ubzdurali sobie, że nasza komisja do spraw Pegasusa jest nielegalna. A jakoś ludzie przychodzą i zeznają, są na komisji - tłumaczył Trela. - Nie przychodzą jakoś dziwnym trafem ludzie związani pośrednio lub bezpośrednio z PiS - dodał.
Ocenił, że “to znaczy, że coś jest na rzeczy”. - Prokurator dziś zeznając, przyznała, że były naciski na to, żeby wysmażyć zarzuty na pana Brejzę, odmówiła. Całe szczęście, bo prokuratorzy są niezależni - podawał.
Trela stwierdził, że “Wąsik i Kamiński nie grają nam na nosie”. - Ja już widziałem takiego twardziela Romanowskiego, który siedzi teraz pod spódnicą u Orbana. Był też kolejny co chodził po dachu Sejmu, Matecki. Zobaczymy jak tak się odgrażają w mediach, co zrobią, jak zapuka do nich prokurator - dodał.
- Wąsik mówił, że do Julinka chciałby sobie jechać, to może wówczas ktoś mu w Julinku zorganizuje przesłuchanie - podsumował Trela i podkreślił, że “coraz więcej u nich paniki, coraz więcej strachu”.
Przekazał też, że “24 kwietnia będzie przesłuchanie kolejne Zbigniewa Ziobry”. -Jest wezwanie. To będzie szósta próba - dodał.
- Fakt jest taki, że Ziobro chwalił się korzystnym dla niego wyrokiem sądu, że mu się podoba. W tym samym wyroku sąd stwierdza, że komisja jest legalna. To panie Ziobro, 24 kwietnia przed komisję, przyrzeczenie i zeznania - apelował.
Powiedział też, że “jak 24 kwietnia Ziobro się nie stawi przed komisją ds. Pegasusa, to się okaże, że wcale nie taki twardziel i że ma nieczyste sumienie”.
Trela w Radiu ZET: Nawrocki to intelektualna wydmuszka
- Karol Nawrocki jest taką intelektualną wydmuszką Jarosława Kaczyńskiego, nie ma nic do zaproponowania - powiedział Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
- Słyszymy co wymyślił Nawrocki. On teraz by chciał, żeby dzieci, które są w kolejce do lekarza, a pochodzą z Ukrainy albo z innego kraju, siedziały na samym końcu - dodał. Ocenił tak propozycję przedstawioną przez sztab Nawrockiego, by pierwszeństwo usług w kraju mieli Polacy, przed obcokrajowcami. - To jest takie no to to takie cholernie niemoralne, nieludzkie, bo ta prawica i skrajna prawica w Polsce ma to do siebie, że ona strasznie segreguje społeczeństwo - oceniał Trela.
-Ty jesteś, przepraszam za określenie, gruby, to ty nie możesz tutaj być. Ty jesteś za niski, to też nie możesz być. A my jesteśmy za tym, żeby wszyscy byli traktowani równo - dodał.
Wskazał, że “wszystko można napisać tylko jak to będzie funkcjonowało”. - Co będzie, kiedy na przykład kobieta jest z Ukrainy, a mężczyzna jest z Polski i będą mieli dziecko, to co wtedy? - pytał. - Nogi pójdą do ortopedy pierwsze, ręce pójdą do ortopedy pierwsze, ale już jak będzie głowa bolała to pójdzie druga -mówił i zaznaczał “bądźmy poważni, naprawdę jak coś się proponuje to trzeba mieć argumenty przygotowane na każdą stronę, żeby tego bronić".
- Ktoś się może z nami nie zgadzać, ktoś może mieć inne zdanie, ale nie wolno proponować głupich rzeczy - skomentował.
Uznał, że “Karol Nawrocki jest taką intelektualną wydmuszką Jarosława Kaczyńskiego, nie ma nic do zaproponowania”. - Co mu przygotują przy ulicy Nowogrodzkiej, to Karol Nawrocki powie - dodał.
Składka zdrowotna. Trela w Radiu ZET: Skończy się kampania i nasi partnerzy dojrzeją do naszych postulatów
- Mam takie przeczucie, że nasi partnerzy do tego dojrzewają. Jak się skończy kampania wyborcza, to oni do tego dojrzeją - powiedział w Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa w "Popołudniowym Gościu Radia ZET" odnosząc się do zmian w składce zdrowotnej, których Lewica, będąca w koalicji rządowej, nie popiera.
Trela przypomniał, że dziś Magda Biejat “poszła w towarzystwie ekspertów do prezydenta, którzy mówili też prezydentowi jakie są zagrożenia obniżenia składki zdrowotnej, a Adrian Zandberg poszedł sam jak taki paluszek potem do prezydenta”. - Więc tu jest jednak zasadnicza różnica - ocenił.
- Biejat reprezentuje grupę obywateli środowiska medycznego i poszła pokazać problemy, które może za sobą to wiązać - dodał.
Wskazał, że “jeżeli nasi partnerzy podchodzą tak, że można do ochrony zdrowia dołożyć pieniądze z budżetu państwa, to przecież my mamy rozwiązanie. To zrezygnujemy z tej fikcji, jaką jest składka zdrowotna. Zrezygnujemy z tego i zróbmy podatek zdrowotny”.
- Wtedy będzie w budżecie po pierwsze więcej pieniędzy, po drugie będą też opodatkowane duże korporacje, duże przedsiębiorstwa i system będzie się nam bilansował - tłumaczył. Dodał, że “skoro możemy dokładać do systemu ochrony zdrowia, to zrezygnujemy z fikcji”.
Przekonywał, że “mam takie przeczucie, że nasi partnerzy do tego dojrzewają. Jak się skończy kampania wyborcza, to oni do tego dojrzeją”.
- Ja nie wiem, czy się wycofają - dodał. Ale ocenił, że koalicjanci “dojrzeją do tego wkrótce”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET