Zamknij

WHO: "trwale zakażony człowiek" źródłem nowej epidemii eboli

14.03.2021 20:42
nowa epidemia eboli
fot. PATRICK MEINHARDT /AFP /East News

WHO poinformowała, że wybuch epidemii wirusa Ebola w Gwinei w Afryce Zachodniej mógł zostać wywołany przez nieświadome "ludzkie źródło". Chodzi o człowieka, który przeżył wcześniejszą epidemię, która skończyła się w 2016 roku. Jak to możliwe, że wirus utrzymywał się tak długo?

Ebola wróciła do Gwinei po kilku latach. Pierwszy przypadek zakażenia wirusem eboli w tym roku odnotowano pod koniec stycznia. Wirus rozprzestrzenia się też w szybkim tempie w Demokratycznej Republice Kongo (DRK) - w zeszłym tygodniu w prowincji Kiwu Północne, gdzie wykryto pierwsze ogniska, rozpoczęła się już akcja szczepień.

Ekspertka WHO Margaret Harris ostrzegła tydzień temu, że epidemią zagrożone są również inne kraje: Sierra Leone, Liberia, Senegal, Gwinea-Bissau, Wybrzeże Kości Słoniowej i Mali. Światowa Organizacja Zdrowia przekazała we wtorek, że w Gwinei rozpoczęła się kampania szczepień przeciwko eboli.

WHO alarmuje: "trwałe źródło ludzkie" wywołało nową epidemię eboli

WHO poinformowała także, że nowa epidemia wirusa prawdopodobnie została wywołana przez "trwałe źródło ludzkie". Chodzi o osobę, która przeżyła poprzednią epidemię z lat 2013-2016. Lekarze nie wiedzą jeszcze, jak to możliwe, że wirus utrzymywał się przez tak długi okres.

- Nie mamy do czynienia, o ile teraz rozumiemy, z naruszeniem bariery gatunkowej - mówi dr Mike Ryan z WHO. Dodał, że potrzebne są dalsze badania. - Powtórzę to jeszcze raz: zdecydowana większość ludzi, którzy przeżyli ebolę, wydaliła wirusa ze swojego organizmu i wyzdrowieje w ciągu sześciu miesięcy - wyjaśnił.

ZOBACZ TAKŻE: Wirus ebola: kiedy go wykryto, jak się można zarazić, jakie są objawy choroby

Według najnowszych ustaleń, wirus może utrzymywać się na ciele ozdrowieńców, a także może być przenoszony przez nasienie. - To także jest dla mnie naprawdę szokujące z naukowego punktu widzenia… Nie mam pojęcia, jak to się dzieje mechanicznie i to po prostu pokazuje, ile jeszcze musimy się dowiedzieć o eboli - stwierdziła Angela Rasmussen, wirusolog z Georgetown Center for Global Health Science and Security.

Ebola szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zakażonych ludzi i zwierząt; wirus nie roznosi się drogą kropelkową. Obecnie istnieją dwie eksperymentalne szczepionki na ebolę. Jedna z nich, stosowana w DRK w 2019 roku, nosi nazwę mAb114 i została opracowana w Stanach Zjednoczonych. W tym celu wykorzystano przeciwciała uzyskane od osoby, która przeżyła epidemię z 1995 roku w mieście Kikwit na zachodzie kraju. Podczas testów na małpach terapia dała 100-procentową skuteczność.

RadioZET.pl/ Reuters/ PAP/ Twitter