`

„Polacy nadużywają programu dla rodzin”. Ministerstwo ma związane ręce

2 min. czytania
10.10.2023 11:02
Obserwuj nas na Google

Karta Dużej Rodziny to pakiet przywilejów i zniżek dla rodziców co najmniej trójki dzieci. Ze skarg wynika jednak, że program ten jest wykorzystywany nawet przez osoby, którym nie przysługuje taka karta, zaś świadczeniobiorcy nie sprawdzają jej okazicieli. Co na to rząd? Resort rodziny i polityki społecznej – jak przyznaje – wiele nie może zrobić.

„Polacy nadużywają programu dla rodzin”. Ministerstwo ma związane ręce
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

500 plus, Rodzinny Kapitał Opiekuńczy czy 300 złotych na wyprawkę szkolną to nie wszystkie przywileje rodzin wielodzietnych. Rodzice co najmniej trójki dzieci mogą wnioskować o Kartę Dużej Rodziny. Jest to system zniżek i dodatkowych uprawnień zarówno w instytucjach publicznych, jak i w firmach prywatnych. Można zatem taniej zatankować, zrobić zakupy czy wejść ze zniżką do ZOO lub parku rozrywki. Jak się okazuje, z takich zniżek korzystają nie tylko uprawnieni.

Nadużycia w rządowym programie. Resort: firmy same muszą sprawdzać beneficjentów

Prawo do posiadania Karty Dużej Rodziny przysługuje wszystkim rodzicom oraz małżonkom rodziców, którzy mają lub mieli na utrzymaniu łącznie co najmniej troje dzieci bez względu na ich wiek. Aby dzieci mogły korzystać z tej karty, muszą spełnić kilka warunków: mieć mniej niż 18 lat lub mniej niż 25 lat w przypadku dzieci uczących się w szkole lub szkole wyższej. W przypadku dzieci niepełnosprawnych nie ma ograniczeń wiekowych.

„W praktyce znane mi są jednak historie rodzin, gdzie dorosłe dzieci, które są już zupełnie niezależne finansowo od rodziców i którym nie przysługuje już KDR, nadal korzystają z KDR będącej w posiadaniu ich rodziców, a partnerzy, którzy realizują zniżki wynikające z KRD (m.in. Orlen), nie weryfikują uprawnień”- napisała w interpelacji do MRiPS posłanka Hanna Gill-Piątek.

Redakcja poleca

Przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej zapytała, czy rząd monitoruje nadużycia i czy planuje im zapobiec. Resort rodziny ma jednak związane ręce. Wiceminister Barbara Socha w odpowiedzi na interpelację przywołała treść przepisów o Karcie Dużej Rodziny. Wynika z nich, że to sami usługodawcy, „mają prawo zweryfikować tożsamość osoby posługującej się Kartą na podstawie okazanego przez nią dokumentu potwierdzającego tożsamość”.

„Ustawodawca dał możliwość weryfikacji partnerom Karty Dużej Rodziny elektroniczny lub manualny, pozostawiając do indywidualnej decyzji proces kontroli przyznawania uprawnień. Większość uprawnień jest przyznawana przez podmioty prywatne, które finansują to z własnych środków, kosztem zmniejszenia swojego zysku. Zatem sposób udzielania zniżek i weryfikacji uprawnień leży w interesie tychże podmiotów i jest zgodny z ich polityką prowadzenia biznesu” – podsumowała w piśmie wiceminister Socha.

Weryfikacja leży zatem po stronie usługodawców, a to w ich biznesowym interesie będzie sprawdzenie osoby legitymującej się Kartą Dużej Rodziny. Co w tej sprawie może zrobić resort? W piśmie nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET