Jest komunikat ws. 111 protestów wyborczych. Bodnar zajął stanowisko
Prokurator Generalny Adam Bodnar otrzymał z Sądu Najwyższego łącznie 172 protesty wyborcze dotyczące ważności wyboru Prezydenta RP. Zajął stanowisko w 111 z nich - podano w piątkowym komunikacie rzeczniczki PG prok. Anny Adamiak.
Nieprawidłowości podczas wyborów. 172 protesty trafiły do Adama Bodnara
Rzeczniczka Prokuratury Generalnej prok. Anna Adamiak przekazała, że Adam Bodnar otrzymał z Sądu Najwyższego łącznie 172 protesty wyborcze dotyczące ważności wyboru Prezydenta RP, a zajął stanowisko w 111 z nich. Jak czytamy " analiza protestów przekazywanych przez Sąd Najwyższy wykazała zasadność sformułowania przez Prokuratora Generalnego kolejnego wniosku do tego organu o dopuszczenie dowodu z przeprowadzenia oględzin kart wyborczych".
Decyzja dotyczy głosów oddanych w II turze wyborów prezydenckich w jednej z komisji obwodowych w Biszczy (pow. biłgorajski). Do informacji odniósł się także sam Bodnar.
Bodnar reaguje na protesty wyborcze. Jest decyzja
"W ocenie Adama Bodnara, zajęcie prawidłowego stanowiska co do zasadności ocenianego protestu, z uwagi na zawarte w nim informacje, powinno być poprzedzone ponownym przeliczeniem głosów oddanych w tej komisji" - czytamy w komunikacie. Zaznaczono, że ustalenia wymaga nie tylko faktyczna liczba głosów oddanych tam na poszczególnych kandydatów, ale także poprawność wprowadzenia tych danych do końcowych protokołów wyników głosowania w tej obwodowej komisji.
Jak poinformowano, Prokurator Generalny wniósł o wyłączenie sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego od rozpoznania tej sprawy oraz o przekazanie jej do rozstrzygnięcia sędziom Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Ci mieliby zagwarantować sędziowską bezstronność i niezawisłość. Dodatkowo prokurator generalny zwrócił się do SN o nadesłanie uzasadnienia uchwały z 14 maja br. w sprawie ważności wyborów uzupełniających do Senatu w okręgu wyborczym nr 33, które odbyły się 16 marca.
Bodnar potwierdził, że złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z oględzin kart wyborczych w jednej z komisji w Biszczy, co ma pozwolić na ustalenie, czy "ewentualne błędy są wynikiem nieświadomych pomyłek". "Na podstawie analizy kolejnych protestów wyborczych przekazywanych przez Sąd Najwyższy złożyłem wniosek o dopuszczenie dowodu z oględzin kart wyborczych w jednej z komisji w Biszczy (powiat biłgorajski)" - napisał na platformie X.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET