"Nie dziwię się". Kosiniak-Kamysz o wyjeździe Trumpa ze szczytu G7
Prezydent USA Donald Trump opuścił szczyt G7 wcześniej, niż planowano. Jak stwierdził minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, było to związane z koniecznością podejmowania decyzji w sprawie globalnego bezpieczeństwa. Szef MON mówił o tym podczas wizyty w Latkowie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że Donald Trump musiał opuścić szczyt G7.
- Jak prezydent USA skomentował słowa Emmanuela Macrona o swojej roli w rozmowach Izrael–Iran.
- Co znalazło się w deklaracji liderów G7 na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie i roli Iranu.
Trump opuścił szczyt G7. Kosiniak-Kamysz: Chodzi o decyzje ws. bezpieczeństwa
Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował decyzję Donalda Trumpa podczas wizyty w Latkowie. Podkreślił, że Stany Zjednoczone są głównym gwarantem stabilizacji na świecie, a ich prezydent musi podejmować decyzje w sprawach globalnego bezpieczeństwa.
– Nie dziwię się, że prezydent Trump jest cały czas zaangażowany. Jego przedwczesne opuszczenie szczytu G7 wynika z konieczności obecności w Waszyngtonie i podejmowania decyzji – powiedział szef Ministerstwa Obrony Narodowej.
Trump: Macron się myli. "To coś dużo większego”
Biały Dom poinformował, że decyzja o wcześniejszym powrocie Trumpa była podyktowana wydarzeniami na Bliskim Wschodzie. Sam prezydent USA odniósł się do wypowiedzi Emmanuela Macrona, który zasugerował, że Trump wraca, by pośredniczyć w rozmowach między Iranem a Izraelem.
– To nieprawda! Emmanuel zawsze się myli – napisał Trump na platformie Truth Social. Dodał, że powód jego powrotu do Waszyngtonu nie ma nic wspólnego z rozejmem, lecz "to coś dużo większego”.
G7 apeluje o deeskalację konfliktu Izrael–Iran
W deklaracji końcowej przywódcy państw G7 wezwali do deeskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, podkreślając prawo Izraela do obrony. Jednocześnie określili Iran jako główne źródło niestabilności w regionie i zaapelowali o ochronę ludności cywilnej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET