Niebezpiecznie na mazurskich jeziorach. Woda zamarza, ale lód jest bardzo cienki
Mazurskie jeziora, nawet te największe, pokrył lód. Ratownicy apelują jednak, by pod żadnym pozorem nie wchodzić na tafle. Lód jest bardzo cienki, a do tego pokryty grubą warstwą śniegu. Może załamać się w każdej chwili.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Lód na mazurskich jeziorach ma grubość zaledwie 3-5 centymetrów.
- To bardzo niewiele, taki lód jest zbyt cienki, by po nim chodzić – przestrzega dyżurny Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Giżycku.
Dodał, że w wielu miejscach na taflach jezior są dziury wolne od pokrywy lodowej, w tych miejscach np. żerują ptaki.
Ponad 2 metry śniegu na Kasprowym. Widoki zapierające dech w piersiach [ZDJĘCIA]- Mniejszych dziur czy pęknięć w lodzie nie widać, bo lód pokrywa gruba warstwa śniegu. Dlatego absolutnie odradzamy wchodzenie na zamarznięte jezior – mówi dyżurny.
Ratownicy MOPR wyjęli na ląd łodzie ratunkowe, a w pogotowiu są teraz poduszkowce.
Na razie mróz na Mazurach będzie się utrzymywał. W czwartek w Giżycku termometry pokazywały -9 stopni Celsjusza. Według prognoz kolejne dni mają być już jednak cieplejsze.
Silny mróz i oblodzenie. Ostrzeżenia dla 6 województw!RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET