Reporter TVP na uroczystości gdańskiej szkoły. „To jest nasze święto. Proszę nie psuć nam imprezy”
Pracujący dla Telewizji Polskiej w Gdańsku Łukasz Sitek wszedł na uroczystość nadania szkole imienia Aleksandra Doby i pytał Pawła Adamowicza między innymi o to, czy spodziewa się zarzutów. Reporter TVP sam usłyszał już dwa zarzuty ze strony Prokuratury Rejonowej w Gdańsku.
Incydent uwieczniony na filmie zamieszczonym na profilu facebookowym Aleksandry Dulkiewicz (która jest przewodniczącą sztabu Pawła Adamowicza) opisał w czwartek reporter Radia ZET.
„Proszę nie psuć naszego święta”
Zatrudniony w Telewizji Polskiej reporter Łukasz Sitek pojawił się na uroczystości jednej z gdańskich szkół, z okazji nadania jej imienia Aleksandra Doby.
Dziennikarz TVP groził policjantom zwolnieniem. Wymachiwał legitymacją prasowąSłynny polski podróżnik i kajakarz, który samodzielnie przepłynął Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent ( z Afryki do Ameryki Południowej), był obecny na wydarzeniu i obiecał uczniom między innymi to, że wręczy im świadectwa na zakończenie roku. Zapowiedział też regularne wizyty w szkole. W wydarzeniu brał udział również obecnie urzędujący i starający się o reelekcję prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.
Reporter TVP Info zaczepia i przepytuje posła PO. Ten nagle próbuje wyrwać mu mikrofon [WIDEO]Sitek wypytywał prezydenta Gdańska o rzekomo przyjęte przez niego korzyści majątkowe. Pytał między innymi, czy Adamowicz „spodziewa się zarzutów w związku z przyjęciem łapówek od deweloperów”.
Reporter TVP nie reagował na wielokrotne prośby dyrektora palcówki, który prosił go o uszanowanie uroczystości.
– Proszę nie psuć naszego święta – mówił dyrektor szkoły.
– Przepraszam, to jest nasze święto. Proszę nie psuć nam imprezy – powtarzał bez skutku.
„Kulisy kampanii wyborczej w wykonaniu TVPiS”
Do sprawy odniosła się również przewodnicząca sztabu Adamowicza.
„Kulisy kampanii wyborczej w wykonaniu TVPis, TVP Gdansk. Na terenie szkoły, wśród dzieci cieszących się obecnością znanego podróżnika Aleksandra Doby i świętujących nadanie szkole jego imienia, niejaki Łukasz Sitek, bardziej znany z podróży bez biletu i awantur w Pendolino dał taki pokaz etyki i dziennikarskiej »rzetelności«. To tylko dowód na to, że naprawdę wszyscy 4 listopada powinniśmy iść do urn wyborczych” – taki komentarz zamieściła Aleksandra Dulkiewicz pod opublikowanym filmem.
Zajście w pendolino i zarzuty
Przypomnijmy, że na Łukaszu Sitku ciążą dwa zarzuty – postawione przez Prokuraturę Rejonową w Gdańsku – w związku z awanturą w pociągu pendolino oraz na dworcu w Gdyni. Doszło do niej 10 lutego 2018 roku. Według relacji świadków zajścia reporter miał zachowywać się agresywnie wobec kontrolera biletów oraz policjantów, a także używać w stosunku do nich wulgarnych określeń.
Prokuratura postawiła mu zarzut znieważenia funkcjonariuszy publicznych na służbie. Drugi zarzut natomiast – na podstawie art. 216 par. 1 - dotyczy „publicznego znieważenia osoby”.
Za powyższe czyny można zostać ukaranym grzywną, ograniczeniem wolności lub pozbawieniem wolności do roku.
RadioZET/ wprost.pl/wp.pl/dorzeczy.pl/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET