"Człowiek choinka" już w rękach policji. Nieoficjalnie wiadomo, dlaczego niszczył auta
Policja aresztowała 32-letniego mieszkańca Szczecina, który przebrany za choinkę niszczył samochody. - Przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów - powiedziała TVN24 komisarz Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Postawiono mu zarzut zniszczenia mienia. Nieoficjalnie wiadomo, że 32-latkiem kierował osobisty motyw.
Policja od ponad tygodnia poszukiwała mężczyzny przebranego za choinkę, który uszkodził 20 samochodów na parkingu firmy Madar w miejscowości Warzymice w woj. zachodniopomorskim.
Mężczyzna najpierw zakamuflował się, przyczepiając do ubrania gałęzie świerku i tui, a później wszedł na teren firmy i zaczął niszczyć samochody. Nagrała go kamera monitoringu. - Przebijał opony w busach i w samochodach osobowych. W momencie, w którym próbował przebić oponę w samochodzie ciężarowym, zranił się mocno, najprawdopodobniej w rękę i wtedy zrezygnował - relacjonował w rozmowie z PAP Mateusz Watral z firmy Madar. Policja wyceniła straty na 30 tys. złotych.
Mężczyzna został zatrzymany w środę przez polickich policjantów. - Jest to 32-letni mieszkaniec Szczecina, który teraz przebywa w areszcie - powiedziała TVN24 komisarz Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Szczecin. "Człowiek choinka" aresztowany
Policjantka dodała, że 32-latek przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. - Na tę chwilę trudno powiedzieć, co było bezpośrednią przyczyną jego zachowania. Za to przestępstwo może grozić nawet do pięciu lat pozbawienia wolności - poinformowała komisarz Gembala.
Policja wyjaśnia dokładne okoliczności sprawy. Według nieoficjalnych ustaleń TVN24 32-latek kierował się osobistym motywem, “być może nawet sercowym”.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET