Ginekolożka z zarzutami ws. pomocnictwa w aborcji. Do jej gabinetu weszło CBA. "To jest skandal"

3 min. czytania
25.11.2023 20:06
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Regionalna w Szczecinie postawiła ginekolożce dr Marii Kubisie zarzuty popełnienia pięciu przestępstw polegających na udzielaniu kobietom ciężarnym pomocy w przerwaniu ciąży. W styczniu dokumentację medyczną pacjentek zabezpieczyło CBA. Pełnomocnik lekarki mec. Rafał Gawęcki powiedział PAP, że on i jego klientka nie otrzymali żadnych wyjaśnień, jakie są podstawy stawiania zarzutów. - Dla mnie to jest potwarz. Ponad 30 lat pracuję w zawodzie. To jest skandal - mówiła w lutym w TVN24 Kubisa.

gabinet ginekologiczny/CBA
fot. Wojciech Olkusnik/East News/STANISLAW KOWALCZUK/East News

Prokuratura Regionalna w Szczecinie poinformowała o przedstawieniu ginekolożce Marii Kubisie "zarzutów popełnienia pięciu przestępstw polegających na udzielaniu kobietom ciężarnym pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży". Pełnomocnik lekarki mec. Rafał Gawęcki poinformował PAP, że jego klientka wyraża zgodę na publikację pełnego nazwiska.

Maria Kubisa z zarzutami. Chodzi o udzielanie pomocy w aborcji

"Zarzuty przedstawiono w oparciu o zgromadzone w toku śledztwa dowody, w tym zeznania świadków, oględziny zawartości telefonu Marii K. oraz informacje zawarte w zatrzymanych dokumentach" – poinformowała w komunikacie Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Według ustaleń śledczych Maria Kubisa w swoim gabinecie lekarskim „sprzedawała pacjentkom lek o działaniu wczesnoporonnym oraz instruowała, co do sposobu przyjęcia tabletki tak, aby doszło do przerwania ciąży u pacjentki”.

"W toku śledztwa ustalono, że dochodziło w toku wizyt lekarskich do sytuacji, w których Maria K. nie przeprowadzała wywiadu ani badania lekarskiego i nie sporządzała dokumentacji medycznej z wizyty. Podejrzana nie ustalała, czy zaistniały określone ustawowo przesłanki do przerywania ciąży" – podała Prokuratura Regionalna w Szczecinie.

Redakcja poleca

Ginekolożce grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Maria Kubisa prowadzi w Szczecinie prywatny gabinet lekarski, pracuje w szpitalu w Nowogardzie, jest też ordynatorką ginekologii w szpitalu w przygranicznym Prenzlau. W styczniu br. funkcjonariusze CBA zabezpieczyli dokumentację pacjentek prowadzoną od 1996 r.; była przetrzymywana przez blisko dwa miesiące. Prokuratura w komunikacie podkreśliła, że pacjentki nie mają się czego obawiać, ponieważ "nie jest karalne usuwanie własnej ciąży, a jedynie pomocnictwo w jej usunięciu".

Pełnomocnik ginekolożki: nie otrzymaliśmy żadnych wyjaśnień

Do sprawy odniósł się pełnomocnik ginekolog dr Marii Kubisy mec. Rafał Gawęcki, który przekazał, że „pani doktor nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień". - To wynikało głównie z tego, że te nazwiska, które były wymieniane w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, one pani doktor nic nie mówią – przekazał PAP mec. Gawęcki.

- Jeżeli będziemy mieli możliwość zapoznania się z aktami i ustalimy, czy to w ogóle były pacjentki doktor Kubisy, wówczas będziemy mieli możliwość i pewnie zdecydujemy się na to, żeby się do zarzutów ustosunkować – dodał. Powiedział też, że nie otrzymali żadnych wyjaśnień, jakie są podstawy stawiania zarzutów. - Dowiedziałem się tego z komunikatu Prokuratury Regionalnej. Niezależnie od tego, wystąpiliśmy od razu w trakcie czynności o to, żeby uzasadnienie tych zarzutów było nam doręczone na piśmie – poinformował Gawęcki.

W lutym lekarka Maria Kubisa powiedziała w rozmowie z TVN24, że dostaje groźby i dziwne telefony. Podkreśliła, że sytuacja znacznie się pogorszyła po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. - To już nawet nie jest nieprawda, to są oszczerstwa. Zarzucił (rzecznik - red.), że ja dystrybuuję środki farmakologiczne niedopuszczone do obrotu w Polsce, że w zasadzie nakłaniam do aborcji. Dla mnie to jest potwarz. Ponad 30 lat pracuję w zawodzie. To jest skandal. Ja tyle ciąż prowadziłam, trudnych. Ciąże zagrożone, ja tyle dzieciaków uratowałam - mówiła poruszona.

Źródło: Radio ZET/PAP/TVN24

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET