Kaczyński grzmi w rocznicę katastrofy smoleńskiej. „To był zamach na 96 osób”
W 15. rocznicę katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński po raz kolejny odniósł się do tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. W wieczornym przemówieniu użył słowa "zamach" i skierował mocne słowa pod adresem obecnej władzy.
- Jarosław Kaczyński w 15. rocznicę katastrofy smoleńskiej nazwał wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku „zamachem na 96 osób”
- Prezes PiS zarzucił obecnej władzy unikanie jednoznacznego uznania katastrofy i nawiązał do walki o prawdę o Zbrodni Katyńskiej
- W przemówieniu padły mocne słowa o miesięcznicach i „obrażaniu pamięci Lecha Kaczyńskiego”, co wywołało skandowanie „hańba” wśród zebranych
Wystąpienie Kaczyńskiego w rocznicę Smoleńska z mocnym zarzutem wobec obecnej władzy
W czwartek 10 kwietnia odbyły się obchody 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Wieczorem przemówienie wygłosił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. W swoim wystąpieniu stwierdził, że wydarzenia z 2010 roku nie były wypadkiem, lecz zamachem. – Jeszcze raz to słowo powtórzę, bo ono jest prawdziwe. To był zamach na 96 osób – mówił polityk. – Dziś każdy rozsądny człowiek, który nie jest kłamcą ani hipokrytą, musi to wiedzieć – dodał.
Prezes PiS podkreślał, że delegacja zmierzająca do Katynia miała jeden cel – uczczenie pamięci ofiar sowieckiej zbrodni. – To byli ludzie, którzy chcieli zrobić to, co należało zrobić w 70. rocznicę Zbrodni Katyńskiej – oddać hołd i powiedzieć prawdę o tym ludobójstwie – powiedział.
Kaczyński pyta. "Kiedy polskie władze nazwą Smoleńsk po imieniu?"
W dalszej części wystąpienia Kaczyński zarzucił ówczesnym władzom – jak podkreślił, tym samym, które rządzą dziś – że nie uznawały tej zbrodni za ludobójstwo. – Walczyli z tą narracją, wówczas jeszcze innymi metodami, ale cel był ten sam – ocenił Kaczyński.
Polityk przypomniał, że dopiero po ponad 40 latach Zachód i Rosja oficjalnie uznały Zbrodnię Katyńską za zbrodnię sowiecką. – Musimy dziś zadać sobie pytanie: ile my jeszcze będziemy musieli czekać, żeby ta oczywistość została głośno wypowiedziana przez polskie władze? – powiedział prezes PiS. Jego słowa wywołały poruszenie wśród zebranych. Gdy mówił o opieszałości rządzących w nazwaniu katastrofy smoleńskiej po imieniu, na placu rozległy się okrzyki: „hańba, hańba!”.
Prezes PiS: "Lech Kaczyński obrażany co miesiąc mimo uchwał Sejmu"
Jarosław Kaczyński nawiązał również do comiesięcznych obchodów upamiętniających katastrofę. Skrytykował postawę części klasy politycznej i władz samorządowych. – Mamy sytuację, w której Sejm przyjmuje uchwały wzywające do czczenia pamięci ofiar, a jednocześnie miesiąc w miesiąc pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest w najobrzydliwszy sposób obrażana – stwierdził.
Wystąpienie Kaczyńskiego wpisuje się w trwający od lat spór o interpretację wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Słowa prezesa PiS ponownie podniosły temperaturę politycznej debaty wokół rocznicy jednej z największych tragedii w historii III RP.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET