`

Kaliski szpital „zgubił” pacjenta z Alzheimerem. W łóżku leżał inny pacjent

2 min. czytania
10.01.2024 08:53
Obserwuj nas na Google

W jednym z kaliskich szpitali doszło do nietypowej sytuacji. Senior chorujący na Alzheimera nagle zniknął z placówki, mimo wielokrotnych próśb członków rodziny o niewypisywanie go ze szpitala bez ich wiedzy. O sprawie poinformowano policję.

Szpital zgubił pacjenta z Alzheimerem
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Zdarzenie, o którym poinformował portal faktykaliskie.info, miało miejsce pod koniec grudnia w szpitalu w Kaliszu. Starszy pacjent choruje na Alzheimera od 5 lat. Stadium choroby jest poważne – mężczyzna ma zaawansowane problemy z pamięcią i brak orientacji w terenie.

76-latek trafił na SOR z podejrzeniem udaru. Żonie i córce seniora przekazano, że dopiero po przebadaniu go na miejscu lekarze podejmą decyzję o ewentualnej hospitalizacji. Mężczyznę skierowano na oddział internistyczny. Rodzina zdążyła odwiedzić go w dniu przyjęcia; lekarza jednak już nie było, dlatego dyżurująca pielęgniarka zasugerowała przyjazd i rozmowę z medykiem następnego dnia. Nazajutrz okazało się, że w łóżku 76-latka leży inny pacjent.

Redakcja poleca

Szpital „zgubił” pacjenta. Rodzina usłyszała gorzkie słowa

- Mówiłam pielęgniarkom i lekarzom na SOR-rze, że gdyby ojciec nie wymagał hospitalizacji, to proszę o kontakt i przyjadę po niego – podkreśla w rozmowie z faktykaliskie.info pani Beata, córka mężczyzny. Gdy wraz z mamą zobaczyła w szpitalnym łóżku obcego pacjenta, zwróciła się do pielęgniarki, która stwierdziła, że nie tylko nikt z wczorajszego dyżuru nie przekazał jej informacji związanych z niemożnością samodzielnego powrotu seniora do domu, ale i poinformowała o wypisie mężczyzny do domu po godzinie 12:00.

Jak relacjonuje za serwisem faktykaliskie.info portal Wirtualna Polska, pani Beata miała usłyszeć: „Mamy tak mało pracowników, że jedna  pielęgniarka ma pod opieką 40 pacjentów i nie będą chodzić za każdym pacjentem i ich niańczyć”. Na miejsce wezwano policję.

Pacjent odnaleziony. „Szpital do tej pory się do nas nie odezwał”

Podczas intensywnych poszukiwań przeprowadzanych w szpitalu zadzwonił syn pani Beaty, informując, że jego dziadek wrócił do domu. Senior nie pamiętał jednak, w jaki sposób się tam znalazł. Córka mężczyzny skarży się na niesprawne działanie szpitala: - Szpital do tej pory się do nas nie odezwał, tata do domu wrócił bez wypisu. Ordynator w szpitalu mówił, że wypisu nie ma. A gdy dzwoniła pielęgniarka, to poinformowała mnie, że tata został wypisany w piątek i taka data też widnieje na wypisie. Pani Beata apeluje do rodzin pacjentów oraz personelu medycznego o szczególną uwagę i czujność.

Policja prowadzi sprawę. Portal faktykaliskie.info skontaktował się również ze szpitalem. - Postępowanie wyjaśniające jest w toku – komentuje krótko Paweł Gawroński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu.

Źródło: Radio ZET/faktykaliskie.info/wp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET