`

Tragiczna śmierć 4-letniego Miłoszka. Nowe fakty ws. szokującego wypadku

2 min. czytania
27.07.2023 12:13
Obserwuj nas na Google

Dwa zarzuty prokuratorskie usłyszał 30-letni Andrzej P., który 8 czerwca spowodował wypadek samochodowy w Gucinie pod Ostrołęką. W wyniku uderzenia w drzewo śmierć poniósł Miłoszek, 4-letni syn kierowcy. Sprawca w momencie wypadku był pod wpływem alkoholu.

Wypadek
fot. KMP Ostrołęka

Do tragedii doszło w czwartek 8 czerwca - w święto Bożego Ciała - w miejscowości Gucin pod Ostrołęką. Według ustaleń śledczych kierowca audi na jednym z zakrętów przed przejazdem kolejowym stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo.

Gucin. 4-latek nie żyje. Zarzuty dla ojca

Na miejscu zginął Miłoszek, 4-letni syn kierowcy. Mężczyzna trafił natomiast do szpitala. Przez kilka tygodni jego stan zdrowia nie pozwalał na przesłuchanie go. Udało się to dopiero w ostatnich dniach, o czym poinformowała w rozmowie z portalem TVN Warszawa Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

- 25 lipca przeprowadzone zostały czynności procesowe z udziałem Andrzeja P. Przedstawiono mu dwa zarzuty: umyślnego naruszenia zasad w ruchu drogowym i spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, w wyniku którego śmierć na miejscu zdarzenia poniósł 4–letni Miłosz P. - przekazała.

Redakcja poleca

Drugi zarzut dotyczy "kierowania samochodem osobowym w ruchu lądowym, znajdując się w stanie nietrzeźwości, a będąc uprzednio karanym przez sąd za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości". Badania wykazały, że w momencie tragedii 30-latek miał ok. dwóch promili alkoholu we organizmie.

Wypadek w Gucinie. Szokujące szczegóły

Łukasiewicz dodała, że Andrzej P. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego 3-miesięcznego aresztu, który w związku ze swoim stanem zdrowotnym będzie odbywał w zakładzie, w którym dostępna będzie również opieka medyczna. Grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności

Niedługo po wypadku wyszły na jaw jego szokujące okoliczności. Z ustaleń śledczych wynika m.in., że 30-latek wsiadł za kierownicę, będąc pod wpływem alkoholu oraz mając zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów. W dodatku jego syn nie siedział w czasie jazdy na tylnym siedzeniu w foteliku, lecz na kolanach ojca.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/TVN Warszawa

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET