"Mamy paradoksalną sytuację". Oto, co zawiodło ws. Kamilka z Częstochowy

2 min. czytania
10.05.2023 19:11
Obserwuj nas na Google

Mamy paradoksalną sytuację. Mamy państwo, w którym rodzina jest wartością nadrzędną, a z drugiej strony w tej rodzinie dzieją się patologie. Wszyscy się temu przyglądają. Nie można wchodzić w głąb rodziny, bo jest świętością - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Marek Konopczyński. Zdaniem eksperta ds. pedagogiki i resocjalizacji w sprawie 8-letniego Kamilka z Częstochowy "na pewno zawiodło państwo".

Kamilek z Częstochowy
fot. Facebook

Nie milkną echa wstrząsającej historii Kamilka z Częstochowy. 8-latek zmarł w poniedziałek po ponad miesięcznej walce lekarzy o jego życie. Wcześniej trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka z bardzo poważnymi obrażeniami. Okazało się, że był - za wiedzą matki - brutalnie katowany przez swojego ojczyma.

Na jego śmierć zareagowali już politycy. Zbigniew Ziobro nakazał prokuraturze zmienić kwalifikację zarzutu dla ojczyma dziecka Daniela B., który będzie teraz odpowiadał za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Z kolei premier Mateusz Morawiecki wyraził pogląd, że za takie czyny powinna obowiązywać kara śmierci.

Kamilek z Częstochowy nie żyje. Czy zawiodło państwo?

Jak bumerang wraca jednak pytanie czy państwo i podległe mu instytucje publiczne - m.in. szkoła, ośrodek pomocy społecznej, Rzecznik Praw Dziecka - rzeczywiście zrobiły wszystko, by nie dopuścić do tej tragedii? W tej sprawie w rozmowie z Wirtualną Polską wypowiedział się pedagog z Uniwersytetu w Białymstoku prof. Marek Konopczyński.

Redakcja poleca

Jego zdaniem "na pewno zawiodło państwo". - W tych instytucjach pracują ludzie. Państwo to my, obywatele. Wszyscy zawiedli, nie dopominając się o sprawy, które powinny być naturalne - powiedział. Przypomniał działalność poprzedniego (działającego w latach 2008-18) Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, który wielokrotnie apelował o strategię walki z przemocą w rodzinie, a także złożył przed kilkoma laty projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego, który jednak "poszedł do kosza".

- Jak pokazują badania, zmniejsza się poziom agresji fizycznej i bicia dzieci. Obywatele jednak zrozumieli, że to droga donikąd - przyznał Konopczyński. Zwrócił jednak uwagę, że wciąż "mamy problem z przemocą rodzinną", bo "30-40 proc. Polaków uważa, że klaps to środek wychowawczy".

Mamy paradoksalną sytuację. Mamy państwo, w którym rodzina jest wartością nadrzędną, a z drugiej strony w tej rodzinie dzieją się patologie. Wszyscy się temu przyglądają. Nie można wchodzić w głąb rodziny, bo jest świętością - prof. Marek Konopczyński

- Tak nie powinno być w XXI wieku. Główną przesłanką jest dobro dziecka. Jeżeli jest naruszane, powinny interweniować służby państwowe, których mamy dużo - podsumował rozmówca WP.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET