Spór na osiedlu w Toruniu, poszło o 30 cm. "Dzieciom już nic nie zostanie"
Mieszkańcy nowego bloku przy ul. Rolniczej w Toruniu jeszcze do niedawna mogli korzystać z placu zabaw. Po roku okazało się, że nie wszystkim odpowiadają bawiące się dzieci. Jeden z lokatorów zgłosił sprawę do nadzoru budowlanego, a ten kazał plac zabaw znacznie okroić. Sprawę opisała lokalna "Wyborcza".
- Plac zabaw przy ul. Rolniczej w Toruniu był za blisko bloku
- Jeden z mieszkańców zgłosił sprawę do nadzoru budowlanego
- Rodzice nie kryją rozczarowania decyzją, jaka zapadła w tej sprawie
Spór o plac zabaw w Toruniu
Sprawa dotyczy jednego z bloków Toruńskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Rolniczej. Pierwsi lokatorzy wprowadzili się tam rok temu. Przed budynkiem powstał plac zabaw, z którego chętnie korzystały dzieci. Niektórym mieszkańcom przeszkadzał jednak hałas. Na tyle, że zgłoszenie w tej sprawie trafiło do nadzoru budowlanego. TTBS wcześniej nie otrzymało żadnych skarg.
- Mieszkańcy bloku przy ul. Rolniczej zgłosili do nadzoru budowlanego, że plac jest za blisko budynku. Przyszli pracownicy z urządzeniem do pomiaru odległości i rzeczywiście, potwierdzili to. Dostałam wytyczne, by zmniejszyć cały plac, piaskownicę i zabrać tę dużą zjeżdżalnię. Muszę się dostosować do przepisów. Dobrze, że nie dostaliśmy kary - powiedziała w rozmowie z toruńską "Wyborczą" prezeska TTBS Beata Żółtowska.
Plac zabaw będzie okrojony
Okazało się, że plac zabaw był za blisko bloku o 30 cm. Rozczarowania zapadłą decyzją nie kryją rodzice dzieci, które korzystały z obiektu. - Dzieciom już nic nie zostanie. Mieliśmy piękny plac zabaw, a teraz praktycznie wszystko zostało zabrane. Człowiek, który to zgłosił, liczył na całkowitą likwidację placu - powiedziała "Wyborczej" jedna z mam.
Plac zabaw będzie funkcjonował dalej, ale nie będzie miał już takich atrakcji, jak wcześniej. Prezeska TTBS wyjaśniła, że konieczne jest zwężenie piaskownicy, poza którą na placu zmieści się jedynie mała huśtawka. - Atrakcyjny domek ze zjeżdżalnią przeniesiemy na Dębową Górę, inne dzieci będą miały z niego radość - dodała.
Źródło: Radio ZET / "Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET