`

16-latka zginęła w domu dziecka. Wiadomo, kim jest 19-letni nożownik

2 min. czytania
10.05.2023 08:58
Obserwuj nas na Google

Pojawiają się nowe informacje po ataku nożownika w domu dziecka w Tomisławicach. Jak dowiedziała się PAP, 16-latkę zabił jej były chłopak. Nieoficjalne doniesienie potwierdził rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka. – 19-latek z ofiarą ataku spotykał się od jakiegoś czasu – powiedział w Polsat News.

Policja
fot. Damian Klamka/East News

W wyniku ataku nożownika w domu dziecka w Tomisławicach w woj. łódzkim zginęła 16-letnia dziewczyna, a pięć osób trafiło do szpitala. Jak pisaliśmy na RadioZET.pl, do tragicznych wydarzeń doszło we wtorek 9 maja około godziny 23. Policja zatrzymała 19-latka, który miał być sprawcą ataku.

Tomisławice. 16-latkę z domu dziecka zabił jej były chłopak

Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, 19-letni nożownik zabił swoją byłą dziewczynę. Motywem zbrodni mógł być zawód miłosny. Chłopak wszedł do jej pokoju przez okno. – Następnie miało dojść do kłótni, a 16-latkę próbowała ratować wychowawczyni z nocnego dyżuru – przekazał insp. Mariusz Ciarka. Według ustaleń policji 19-latek to mieszkaniec gminy Warta. Nie był wcześniej notowany przez policję. W chwili zatrzymania 19-latek był trzeźwy, pobrano mu krew do badań na obecność narkotyków.

Redakcja poleca

Rzecznik KGP poinformował, że 19-latek z ofiarą ataku spotykał się "od jakiegoś czasu". – Jednym z motywów, który brany jest pod uwagę jako najbardziej prawdopodobny, jest zawód miłosny – dodał.

W chwili ataku w placówce przebywało 13 osób, w tym opiekunka. – 19-letni chłopak zaatakował ostrym narzędziem 10 osób. W wyniku ataku śmierć na miejscu poniosła 16-letnia podopieczna placówki. Pięć innych osób trafiło do szpitala, ich stan nie zagraża życiu. Kolejne cztery osoby otrzymały pomoc medyczną na miejscu – relacjonowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi kom. Aneta Sobieraj.

Na miejscu ataku policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą oględziny. Przesłuchiwani są również świadkowie zdarzenia. Dzieci będą przesłuchiwane w obecności psychologa.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET