Pilny przegląd "gotowości bojowej" obok Mińska. Niezapowiedziany sprawdzian
Ministerstwo obrony Białorusi poinformowało w środę o rozpoczęciu niezapowiedzianego sprawdzianu "gotowości bojowej i mobilizacyjnej" jednostki nr 06752. Stacjonuje ona w miejscowości Moczuliszcze w obwodzie mińskim.
Wojna w Ukrainie wkracza w nową fazę. Tydzień temu prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił mobilizację rezerwistów (oficjalnie częściową), a w piątek gospodarz Kremla ma ogłosić aneksje obszarów okupowanych na terenie Ukrainy po zakończonym pseudoreferendum.
W oświadczeniu opublikowanym na Telegramie Ministerstwo Obrony Białorusi podało, że sprawdzian odbywa się w ramach "planu przygotowania sił lotniczych i wojsk obrony przeciwlotniczej". W Moczuliszczach znajduje się wojskowa baza lotnicza.
Białoruska armia sprawdza pilnie jednostkę obok Mińska
Sprawdzian ma objąć takie zagadnienia, jak powołanie osób podlegających obowiązkowi wojskowemu i odświeżenie ich umiejętności, a także wydobycie sprzętu wojskowego z magazynów i sprawdzanie jego przydatności do walki. Sprawdzian ma trwać przez miesiąc - oznajmiło Ministerstwo Obrony.
Władze Białorusi twierdziły, że nie zamierzają prowadzić w kraju mobilizacji, jaka odbywa się obecnie w Rosji. Rezerwiści nawet bez przeszkolenia są wysyłani na wojnę w Ukrainie.
- Na Białorusi nie będzie mobilizacji – powiedział w piątek Alaksandr Łukaszenka, komentując ogłoszenie „częściowej mobilizacji” w Rosji, która jest jej głównym sojusznikiem oraz partnerem w państwie związkowym.
Podkreślił, że „to jest mobilizacja w Rosji”, i zasugerował, że informacje o możliwych podobnych krokach na Białorusi są nieprawdziwe. Jednocześnie białoruski lider zaznaczył, że Białoruś „będzie na pewno reagować na możliwe zagrożenia, próby przeprowadzenia aktów terroru”. W tym celu - jak powiedział - odbywają się regularne manewry wojskowe, w tym „z udziałem pospolitego ruszenia”.
Białoruś i Rosja tworzą państwo związkowe, a Białoruś udostępniła Rosji terytorium do prowadzenia ataków na Ukrainę, nie wysyłając jednak swoich wojsk na terytorium napadniętego państwa. Władze i media oficjalne regularnie zapewniają o poparciu Mińska dla Moskwy oraz o tym, że „nie pozwolą zadać sojusznikowi ciosu w plecy”.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET