Będą wydobywać diamenty w środku kanadyjskiej tundry

Jedna z największych kopalni diamentów na świecie została właśnie otwarta w środku kanadyjskiej tundry. Jest tak położona, że można się do niej dostać jedynie samolotem lub zimą po zamarzniętych jeziorach i to tylko przez kilka tygodni.

Kopalnia jest tuż przy kręgu polarnym i drogą lądową można się do niej dostać jedynie przez dwa miesiące w roku.

"

- Do położonej wśród bagien i jezior kopalni w tundrze kanadyjskiej można dojechać tylko wtedy, kiedy temperatura w zimie spada do minus 40 stopni, a lód jest na tyle mocny, żeby wytrzymać nacisk 55-tonowych ciężarówek - opowiada Radiu ZET Paweł Jaworski z Michelson Diamonds. "

Do tej inwestycji koncern de Beers przygotowywał się ponad dwadzieścia lat. Wydał na nią aż miliard dolarów, ale inwestycja ma się zwrócić z olbrzymią nawiązką. Do 2028 roku koncern ma zamiar wydobyć w nowej kopalni rekordową masę aż 54 milionów karatów, czyli prawie jedenaście ton nieoszlifowanych diamentów. To powinno mu to przynieść zysk aż 30 miliardów dolarów.

Według specjalistów, kanadyjska kopalnia jest jedną z dziesięciu największych na świecie.

Radio ZET/MAJ/AK

Więcej: