Tysiące pulsujących „ryb-penisów” na plaży. "Była nimi całkowicie zasypana"

13.12.2019 20:29
Tzw. Penis fish
fot. Instagram screen

Na jednej z kalifornijskich plaż woda wyrzuciła na brzeg tysiące zadziwiających osobników. To morskie robaki, które przez swój niefortunny kształt znane są powszechnie jako „ryby-penisy” („penis fish”).

"Ryby-penisy" („penis fish”) – tak mówią na nie w sieci. W rzeczywistości nie są jednak rybami, a morskimi robakami, których kształt przypomina męskie narządy płciowe. „Ryby-penisy” zostały niedawno wyrzucone przez ocean na Drake's Beach, jedną z plaż położonych niedaleko San Francisco w Kalifornii.

Niecodzienny widok zaniepokoił turystów i rybaków, bo tak zwanych penis fish były tysiące, a pokryły one niemal całą plażę na odcinku trzech kilometrów.

Szedłem wzdłuż tego czegoś jakieś pół godziny. Plaża była nimi całkowicie zasypana. Wszędzie były mewy i się obżerały. Niektóre zjadły tak dużo, że ledwo utrzymywały równowagę

– relacjonował w rozmowie z magazynem „Vice” jeden ze świadków. Natychmiast powiadomiono ekologów.

„Ryby-penisy” zasypały plażę w Kalifornii

"Grube karczmarze” (Urechis unicinctus), bo tak nazywają się te morskie robaki, to bezkręgowce z gromady szczetnic, żyją zwykle pod piaskiem. Ze względu na gwałtowną burzę i przypływ zostały jednak „wypłukane” na zewnątrz. Jak tłumaczy biolog Ivan Parr cytowany przez "The Guardian", dorosłe osobniki dożywają nawet 25 lat, a długość ich ciała może sięgać 25-30 centymetrów.

Nazwa „gruby karczmarz” bierze się ze sposobu, w jaki ów robak się odżywia – pod powierzchnią mokrego piasku kopie tunel w kształcie litery U, przez który wsysa do środka wodę wraz z planktonem i bakteriami. „Karczmarz” pochłania, to co przypadnie mu do gustu, a resztki zostawia. Korzystają z nich później m.in. kraby i małże.

Tzw. ryby-penisy są przysmakiem dla mew i licznych morskich stworzeń, m.in. fok. Z kolei w Korei, pod nazwą gaebul, serwuje się je ludziom.

Zobacz także

RadioZET.pl/Bay Nature/Vice