Zamknij

Arkadiusz Jakubik o “Weselu”: Wstrząśnie sumieniami Polaków. Pokazuje, że cały czas szukamy wroga

Jakub Plecha
07.10.2021 18:10

- Mam nadzieję, że Wojciech Smarzowski się myli i “Wesele” będzie można spokojnie zobaczyć w naszym kraju. Jestem pewny, że ten film wstrząśnie naszymi sumieniami. Nie dałem rady obejrzeć go drugi raz. “Wesele” ukazuje mechanizmy, które wśród Polaków się nie zmieniły. Cały czas szukamy wroga narodu. Kiedyś byli to Żydzi, a dziś społeczność LGBT, czy uchodźcy - mówił w Radiu ZET aktor Arkadiusz Jakubik. Jego zdaniem “Wesele” jest próbą wiwisekcji, skąd w Polakach bierze się ta nienawiść do siebie nawzajem.

- Po bydgoskiej prapremierze “Wesela” dostawałem pytania jak oceniam tę produkcję, ale mogłem tylko rozłożyć ręce i pomilczeć. Każdy komentarz zabrzmiałby bardzo trywialnie - podkreślił gość Radia ZET. Jego zdaniem, Wojciech Smarzowski w “Weselu” pokazuję granicę, do której może posunąć się społeczeństwo. - Ta konkluzja nie brzmi dobrze. “Wesele pokazuje dwie różne strony. Najważniejsze zdanie w filmie wypowiada ś.p. Krzysztof Kowalewski, które były parafrazą słów Szewacha Weissa: “Były dwie stodoły. W jednej palili Żydów, a w drugiej ich ukrywali”. Niech ta druga stodoła buduje naszą przyszłość, ale nigdy nie możemy zapomnieć o tej pierwszej i udawać, że jej nie było - tak film “Wesele” w radiu ZET skomentował aktor Arkadiusz Jakubik.

- Cały czas uciekamy od wolności, której fragmenty są dla nas niewygodne. Wojciech Smarzowski wpadł na ciekawy pomysł, żeby aktorów obsadzić w podwójnych rolach. Ten zabieg pokazuje, że nasze polskie DNA nie zmienia się - zaznaczył Arkadiusz Jakubik. Jego zdaniem ten film trafi do młodych odbiorców. - "Wesele" jest zdecydowanie dla młodzieży, czy tzw. młodych dorosłych. Oni potrafią wyrobić sobie zdanie nt. tego filmu, bo nie ulegają propagandzie państwowych mediów. Mam nadzieję, że "Wesele" ich poruszy i zechcą poznać historię - dodał.

“W młodych ludziach jest jedyna szansa”

- Przypominają mi się zeszłoroczne protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Widzieliśmy dziesiątki tysięcy młodych ludzi na ulicach polskich miast. W nich jest jedyna szansa i ostatnia nadzieja na zmiany. Za dwa lata mamy wybory, jeżeli oni tego nie zmienią, to nie wiem co będzie dalej - mówił Arkadiusz Jakubik. Jego zdaniem “Wesele” jest lustrem, w którym każdy Polak może się przejrzeć. - Historię Żydów, którą w “Weselu” pokazuje Wojciech Smarzowski, możemy porównać do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Świat się zmienia, jesteśmy świadkami cyfrowej rewolucji, jednak mentalność narodu jest niezmienna - dodał.

Arkadiusz Jakubik pytany przez Beatę Tadlę o współpracę z Wojciechem Smarzowskim, odpowiedział: Jestem w pewnym sensie zaszufladkowany, bo wystąpiłem w wielu filmach Smarzowskiego. [...] Znam się z nim bardzo długo. Kiedy zaczynamy razem pracować, to stawiam granicę pomiędzy kumplowaniem się ze Smarzowskim, a pracą nad nowym filmem. Wtedy skupiam się na swojej roli. Podobnie rozumiemy powagę robienia kina i jego misję. Może jesteśmy kretynami, bo wierzymy, że kino może zmieniać świat i ludzi”.

Aktor podkreślił, że “Wesele” głównie powstało ze środków prywatnych.  - Wojciech Smarzowski przez obecną władzę był noszony na rękach po premierze filmu “Wołyń”, a teraz odmówiono mu dotacji w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. To jest bardzo smutne. Jedną z przyczyn tej sytuacji najprawdopodobniej był film “Kler”. Smarzowski podpadł nim obecnej władzy - przyznał Arkadiusz Jakubik.

Najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego - "Wesele" trafi do kin już jutro - 08 października.

RadioZET.pl