`

Katarzyna Kotula: Bez zaangażowania lekarzy nie ochronimy kobiet, pacjentek

5 min. czytania
12.06.2023 15:49
Obserwuj nas na Google

- Bez zaangażowania lekarzy nie ochronimy kobiet, pacjentek - powiedziała Katarzyna Kotula w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Katarzyna Kotula
fot. Radio ZET

- Powinniśmy dziś usiąść do stołu. Od kilku lat mówimy o tym, że bez zaangażowania środowiska lekarskiego, Naczelnej Izby Lekarskiej, także ginekologów i położników, w Polsce nie będziemy w stanie przeprowadzić żadnych zmian, które miałyby na celu ochronę pacjentek - powiedziała Katarzyna Kotula – posłanka Nowej Lewicy, szefowa parlamentarnego zespołu ds. praw reprodukcyjnych w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. Minister zdrowia zapowiedział powołanie zespołu, który „opracuje wytyczne związane z przerywaniem ciąży w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia”.  To po śmierci 33-latki w szpitalu w Nowym targu. - To nie była pierwsza śmierć. Mamy nadzieję, że będzie ostatnia. Po śmierci pani Izabelli z Pszczyny, poznaliśmy, że lekarze otwarcie mówili jej, że efekt mrożący, czyli wyrok Trybunału powoduje, że oni powstrzymują się i przyjmują taką postawę wyczekującą. Wtedy Ministerstwo Zdrowia wydało rekomendacje, w których życie i zdrowie kobiety jest najważniejsze. Te wytyczne muszą być bardziej szczegółowo dopracowane – stwierdziła posłanka Lewicy. 

„Jakie konsekwencje chce pan minister wyciągnąć wobec tych szpitali, które w ramach umowy z NFZ nie realizują świadczeń” - Rzecznik praw pacjenta podkreślał dzisiaj, że pani Dorota [zmarła pacjentka w szpitalu w Nowym Targu – red.]  nie została poinformowana o swoim stanie zdrowia. Nie mogła podjąć takiej decyzji, ale nawet gdyby taką decyzję podjęła, to w tym szpitalu przerwanie ciąży nie było  możliwe, bo takich zabiegów się tam po prostu nie wykonuje. Chcemy odpowiedzi na pytanie, jakie konsekwencje chce pan minister wyciągnąć wobec tych szpitali, które w ramach umowy z NFZ nie realizują świadczeń z koszyka świadczeń podstawowych, a takim jest przerywanie ciąży – powiedziała Kotula.

 „Ze strony ministra zdrowia usłyszałam, że jednym z problemów jest zła organizacja pracy i brak komunikacji. To jest skandaliczne tłumaczenie” - Na zespół parlamentarny ds. praw reprodukcyjnych zaprosiłam przedstawicieli środowiska ginekologów, Ministerstwo Zdrowia, Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, Konsultanta Krajowego, Rzecznika Praw Pacjenta, przedstawicieli Porozumienia Rezydentów. Chcemy porozmawiać o tym, co się stało i dlaczego zgodnie z obowiązującym prawem, gdzie nadal obowiązuje przesłanka o zagrożeniu zdrowia i życia kobiety, często nie jest ona realizowana.

- Lekarze pojedynczy zasłaniają się klauzulą sumienia, bądź całe szpitale zasłaniają się klauzulą sumienia tak, jak było w przypadku szpitala w Nowym Targu. Chcemy porozmawiać o standardach, o wytycznych o rekomendacjach – powiedziała Katarzyna Kotula, dodając: - Chcemy porozmawiać o rekomendacjach nie tylko po to, by chronić pacjentki, kobiety, żeby dać im poczucie bezpieczeństwa, ale także po to, żeby chronić lekarzy. Potrzebujemy dzisiaj zaangażowania środowiska lekarskiego w taką debatę. Ze strony ministra zdrowia dziś usłyszałam, że jednym z problemów jest zła organizacja pracy i brak komunikacji. To jest absurdalne tłumaczenie. To jest skandaliczne tłumaczenie ministra. - Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników mówi, że ta nagonka ma znamiona linczu medialnego – zauważyła prowadząca.  - Od lat apelujemy o zaangażowanie się środowiska ginekologicznego. Złożono ustawę o dekryminalizacji aborcji. Gdybyśmy ją wprowadzili w życie, nie byłoby efektu mrożącego – odpowiedziała posłanka Lewicy.

"To jest systemowa przemoc państwa wobec kobiet" - To jest jakaś systemowa przemoc państwa wobec kobiet. To w jaki sposób kobiety są w szpitalach traktowane - powiedziała Katarzyna Kotula – posłanka Nowej Lewicy, szefowa parlamentarnego zespołu ds. praw reprodukcyjnych w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

„Każda kobieta w Polsce ma prawo żądać, żeby była leczona zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną, a nie w oparciu o relikwie Jana Pawła II” - Apelujemy do środowiska lekarskiego o włączenie się w debatę i dyskusje o tym, jak tą sytuację poprawić. Mamy dzisiaj dwie rzeczywistości, rzeczywistość w której w statystykach mamy 107 aborcji rocznie wykonanych w 2020 r. , ale wiemy od organizacji kobiecych, ze tych aborcji jest więcej 100 – 120 tys. rocznie. To znaczy, że są organizacje kobiece, które angażują się w pomoc kobietom w dostępie do aborcji, robimy to także my – posłanki Lewicy, choć tak naprawdę powinni to robić lekarze – zaakcentowała Katarzyna Kotula, dodając: - Każda pacjentka, każda kobieta w Polsce ma prawo żądać, żeby była w szpitalu leczona zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną, a nie w oparciu o klauzulę sumienia, czy relikwie Jana Pawła II.

„Żeby przypadek śmierci pani Doroty z Nowego Targu był ostatnim przypadkiem”Słuchacz zapytał: Czy nie lepiej gdyby parlamentarny zespół d/s praw reprodukcyjnych, zmienił nazwę na parlamentarny zespół d/s aborcji?? - A dlaczego do spraw aborcji? Rozmawiamy na tym zespole, jakie są konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Rozmawiamy na tym zespole, jakie są konsekwencje wyroku TK. Liczymy, że środowisko lekarskie nie tylko będzie chciało wziąć udział w tym zespole, ale także będzie chciało rozmawiać o tym, co należy natychmiast naprawić, zmienić, doprecyzować, żeby takie przypadki po prostu się nie zdarzały. Żeby przypadek śmierci pani Doroty z Nowego Targu był ostatnim przypadkiem – stwierdziła posłanka Lewicy.

"Kierujemy swoją propozycję do obywateli, których na mieszkanie nie stać" - Kierujemy swoją propozycję do obywateli, których na mieszkanie nie stać - powiedziała Katarzyna Kotula. „Mieszkanie prawem, nie towarem”, czy to hasło ukradł wam Donald Tusk? - Absolutnie się tym nie zgadzam. Podejście Lewicy i Platformy do mieszkalnictwa jest zupełnie inne. Lewica mówi, że potrzebujemy tanich mieszkań na wynajem. Platforma Obywatelska mówi o kredycie 0%. My kierujemy swoją propozycję do obywateli, których nie stać na to – powiedziała Kotula.

- Chcecie rocznie wybudować 300 tys. mieszkań. Jaki cudem? – zapytała gospodyni programu. - Myślę, że to jest możliwe. Przede wszystkim z pomocą samorządu. Trzeba podejść do tego bardzo ambitnie, patrząc na dobre przykłady, dobrych samorządów, w których było możliwe wybudowanie tanich mieszkań na wynajem. Trzeba podejść do tego bardzo ambitnie, patrząc na dobre przykłady, dobrych samorządów, w których było możliwe wybudowanie tanich mieszkań na wynajem – powiedziała posłanka Lewicy, dodając: - Wciąż są ludzie, których na wykup mieszkania nie stać. Każda osoba, która pracuje na umowę zlecenie, jest dla banku niewiarygodna. Według Katarzyny Kotuli: - Jeżeli ten wynajem mieszkania będzie tańszy niż rata kredytu, to na pewno młodzi ludzie się na to zdecydują. Tylko tych mieszkań po prostu nie ma. Brakuje na dzisiaj mieszkań. Musimy podejść do tego poważnie. Dlatego mówimy, żeby powołać ministerstwo do spraw mieszkalnictwa – powiedział popołudniowy gość Radia ZET.

#LUBECKA Jak się rozmawia z emerytami, to oni są wdzięczni za te 13-stki, 14-stki. @KotulaKat: Potrzebujemy dzisiaj pewnych mechanizmów kompensujących. Ta inflacja już dawno zjadła wyborcze prezenty PiS.

@WolnoscO: Czy posłowie Lewicy są hipokrytami? Głosujecie i nawołujecie za zakazem aut spalinowych, a sami nimi jeździcie, zamiast promować auta elektryczne, które wciskacie wszystkim Polakom.

#LUBECKA 437 mln pensji, nawet do 45 mln. zł. nagród wypłaciły ludziom związanym z PiS-em giełdowe spółki skarbu państwa. @KotulaKat: Praca, pokora, umiar. Dewiza pani Szydło w 2022 roku wygląda tak…

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET