Rozpad partii Hołowni nieunikniony? Poseł Lewicy ujawnia zakulisowe szczegóły
- Myślę, że jeżeli Szymon Hołownia tego nie opanuje, to sukcesywne odchodzenie poszczególnych członków jego klubu jest nieuniknione - powiedział w rozmowie z Interią poseł Tomasz Trela. Poseł Lewicy zdradził również, że część członków Polski 2050 już rozpoczęło sondowanie możliwości przejścia do innych partii.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ilu posłów, zdaniem Treli, rozważa opuszczenie Polski 2050.
- Do jakich ugrupowań chcieliby odejść.
- Co było początkiem zamieszania wokół marszałka.
Partia Szymona Hołowni się rozpadnie?
- Zawieszenie pana Tomasza Zimocha, odejście Izabeli Bodnar, ta chwiejność w klubie, ostatnie głosowania. To nie wróży nic dobrego. Myślę, że jeżeli Szymon Hołownia tego nie opanuje, to sukcesywne odchodzenie poszczególnych członków jego klubu jest nieuniknione – powiedział w rozmowie z Interią poseł Lewicy Tomasz Trela, odnosząc się do ostatnich wydarzeń w partii Polska 2050 Szymona Hołowni.
Trela przyznał, że w partii jest wiele osób, które w przeszłości były członkami Platformy Obywatelskiej lub Nowoczesnej i możliwe jest, że będą chciały teraz zgromadzić się wokół Ryszarda Petru, który w ostatnich wywiadach mówił, że jest namawiany, by stworzyć nowe ugrupowanie.
Zdaniem posła Lewicy możliwy jest rozpad Polski 2050. - Nie jest tajemnicą, że niektórzy sondują środowisko Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Zawsze jak ugrupowanie ma problemy, członkowie tego ugrupowania zastanawiają się, gdzie by mogli ewentualnie się odnaleźć – powiedział. Zaznaczył, że mowa o kilkunastu osobach.
Hołownia tłumaczy się z rozmów z Kaczyńskim
Zamieszanie wokół marszałka zaczęło się od ujawnienia przez Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET i Dominiki Długosz z Newsweeka, że Hołownia w mieszkaniu Adama Bielana spotkał się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
Później lider Polski 2050 przyznał, że było to już drugie spotkanie z liderem największej partii opozycyjnej, ale nie uważał, że takie rozmowy to coś złego. Tłumaczył, że jako marszałek ma obowiązek rozmawiać z przedstawicielem partii, która ma największą liczbę posłów w Sejmie. Jednak część jego partyjnych kolegów, zdaniem Treli, uznało, że było to przekroczenie granicy, stąd niepewna sytuacja całego ugrupowania.
Źródło: Radio ZET/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET