Dziennikarz TVP z zarzutem za znęcanie się nad partnerką

3 min. czytania
21.05.2019 18:01
Obserwuj nas na Google

Na Łukaszu S., dziennikarzu TVP znanym m.in z sond przeprowadzanych w programie "W Tyle Wizji”, ciążą poważne zarzuty prokuratorskie – donosi we wtorek trójmiejska Gazeta Wyborcza. Dotyczą one znęcania się nad partnerką. Według prokuratury, miało dochodzić do bicia kobiety po twarzy, przytrzaśnięcia dłoni drzwiami oraz wielokrotnego poniżania.

fot. Piotr Hukalo/Polska Press/East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak pisze Wyborcza, powołując się na informacje zaczerpnięte z Prokuratury Rejonowej w Gdańsku Oliwie, S. miał się znęcać nad 28-letnią partnerką przez ostatni rok ( od marca 2018).

Reporter TVP Info zaczepia i przepytuje posła PO. Ten nagle próbuje wyrwać mu mikrofon [WIDEO]

Jak z kolei przekazał w rozmowie z autorami publikacji prokurator Maciej Stopa z oliwskiej prokuratury, "znęcanie fizyczne w jednym przypadku udokumentowane jest opinią sądowo-lekarską biegłego z zakresu medycyny sądowej”. Materiał dowodowy w tej sprawie śledczy kompletowali przez pół roku. 28-letnia kobieta była również kilkukrotnie przesłuchiwana a jej zeznania zgadzały się z wersją kilku innych świadków.

Dziennikarz TVP groził policjantom zwolnieniem. Wymachiwał legitymacją prasową

Łukasz S. usłyszał zarzut z art. 207 par. 1 kodeksu karnego. Dotyczy on fizycznego i psychicznego znęcania się "nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy”. Jak tłumaczyli dziennikarzom Wyborczej prokuratorzy, został on postawiony "w zbiegu” z innym artykułem – 157 par. 2, który z kolei traktuje o „uszkodzeniu ciała na czas poniżej siedmiu dni”.

Uderzenie w twarz i przytrzaśnięcie drzwiami

28-latka i jej dziecko mieszkali z Łukaszem S. Kobieta zgłosiła się na policję 11 listopada zeszłego roku. Miało to miejsce po jednej z awantur, podczas której S. miał „celowo przytrzasnąć jej rękę drzwiami”.

W materiale dowodowym mowa jest również o uderzeniu partnerki w twarz – podaje Gazeta Wyborcza. Dodatkowo, 28-latka miała być ciągle upokarzana słownie przez dziennikarza – w jej stronę miały padać liczne wyzwiska. Prokuratura wspomina również o chorobliwej zazdrości – S. miał "kontrolować” konkubinę poza domem i utrudniać jej kontakty z innymi.

Reporter TVP na uroczystości gdańskiej szkoły. „To jest nasze święto. Proszę nie psuć nam imprezy”

Jak informuje prokuratura, mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Łukasz S. nie chciał komentować tej sytuacji w rozmowie z Wyborczą. Zapowiedział natomiast, że w związku ze sposobem powstawania artykułu i pozyskiwania informacji przez dziennikarzy gazety, wstąpi na drogę sądową.

O Łukaszu S. pisaliśmy wcześniej na portalu RadioZET.pl w związku z innym incydentem. Doszło do niego w lutym 2018 roku, w pociągu Pendolino odjeżdżającym z Gdyni do Krakowa w weekend nad ranem. Łukasz S. z TVP Info miał grozić policjantom i pracownikom PKP zwolnieniem. Jak wynika z ich relacji, w stanie nietrzeźwości wymachiwał legitymacją prasową.

Według trójmiejskiej Gazety Wyborczej S. chciał kupić bilet, rzucając pracownikowi PKP 10 złotych. S. Miał przedstawić się również jako dziennikarz i żądać wydania biletu, który wówczas kosztował 170 złotych. Zamiast tego został jednak poproszony o opuszczenie pociągu. Według relacji gazety i cytowanych świadków,  zaczął wyzywać pracowników i mówić, że "wszystkich załatwi”. Wtedy pracownicy PKP wezwali policję.

Finalnie mężczyzna został obezwładniony i wyprowadzony z pociągu w kajdankach. Chwilowo TVP zawiesiło go w obowiązkach służbowych, jednak po jakimś czasie wrócił do pracy w gdańskim oddziale telewizji publicznej. W związku z tym zdarzeniem usłyszał też dwa zarzuty - informowała Wyborcza.

RadioZET/trójmiasto.wyborcza.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET