Burze przyniosły potężne ulewy. Wiele miejscowości zalanych
Burze z ulewnym deszczem przeszły w środę nad Polską. Strażacy byli wzywani do zalanych domów, usuwali też konary i gałęzie z dróg. Na Podkarpaciu odnotowano około 50 interwencji, a na Lubelszczyźnie 37.
Burze w środę były szczególnie niebezpieczne na południu i południowym wschodzie. W miejscowości Jadowniki w Małopolsce woda zalała ulice. Do podtopień doszło też w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie.
Łącznie na Lubelszczyźnie w związku z burzami i ulewnymi deszczami strażacy interweniowali 37 razy - poinformował dyżurny KW PSP w Lublinie. Większość interwencji dotyczyła drobnych, lokalnych podtopień (36) i wypompowywania wody m.in. z zalanych piwnic, klatek schodowych, posesji i dróg. Najwięcej zgłoszeń było z powiatów: biłgorajskiego (26), chełmskiego (6) i zamojskiego (4). Dyżurny poinformował, że strażacy usunęli także powalone drzewo, które blokowało drogę w powiecie zamojskim.
Gdzie jest burza? Ulewy i podtopienia na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu
W województwie lubelskim obowiązują ostrzeżenia IMGW drugiego i pierwszego stopnia przed silnym deszczem z burzami. Opady deszczu od 30 mm do 45 mm spodziewane są na północy regionu, natomiast w centrum i na północy miejscami spadnie od 50 mm do 60 mm, lokalnie do 70 mm.
Jak przekazał IMGW, w całym regionie opadom towarzyszyć będą burze z porywami wiatru do 80 km/h. Może także spaść grad. Alerty obowiązują do godz. 9 w czwartek.
Służby miały też dużo pracy na Podkarpaciu. Około 50 interwencji odnotowali w środę od godz. 7.30 do 21 strażacy w związku z opadami deszczu w regionie.
Ostrzeżenia IMGW wciąż obowiązują
Jak poinformował w środę wieczorem PAP dyżurny na Stanowisku Kierowania Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, interwencje strażaków dotyczyły głównie zalanych posesji i piwnic budynków oraz usuwania z dróg i jezdni połamanych konarów i gałęzi.
Najwięcej interwencji od rana zanotowano w powiecie jarosławskim - 10, po 6 w powiatach krośnieńskim i leżajskim oraz po 5 w lubaczowskim i dębickim.
Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie przekazał, że żadne rzeki nie wylały, nigdzie też nie zostały przekroczone stany ostrzegawcze. Obecnie w regionie opady się utrzymują, ale nie są duże, główny front opuścił już bowiem woj. podkarpackie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET