Daniel i Oliwia miesiąc temu opublikowali takie zdjęcie. Brat zamordowanej 16-latki zabiera głos
Zabójstwo Oliwii w Tomisławicach zszokowało opinię publiczną. Zarzuty w tej sprawie usłyszał 19-latek, który nożem zaatakował dziewczynę. Ranił także wychowawczynię i podopiecznych domu dziecka. W czwartek Daniel M. usłyszał zarzuty i złożył pierwsze zeznanie. Dlaczego chłopak zabił? W sprawie wciąż jest wiele niewiadomych. Głos w sprawie zabrał brat zamordowanej 16-latki.
Jednym z najbardziej prawdopodobnych motywów w związku z masakrą w Tomisławicach jest zawód miłosny. W ataku zginęła 16-letnia wychowanka domu dziecka. 19-letni nożownik, który spotykał się z dziewczyną, w czwartek był przesłuchiwany. Mężczyzna usłyszał zarzut "zbrodni zabójstwa 16-letniej pokrzywdzonej, jak również pięciokrotnego usiłowania zabójstwa". Za każdy z nich grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Daniel M. zabił Oliwię. Przyznał się
Prokurator Jolanta Szkilnik po przesłuchaniu podejrzanego poinformowała na konferencji prasowej, że sprawca potwierdził znajomość z Oliwią i przyznał się do tego, że użył noża. Powiedział także, że na teren budynku wszedł przez okno. — Nie można jednoznacznie powiedzieć o motywach działania podejrzanego. Motywacja podejrzanego będzie przez nas sprawdzana, bowiem nie wynika ona bezpośrednio z jego wyjaśnień — przekazała.
Dlaczego zatem Daniel zabił? "Fakt" dotarł do zdjęć pary, które zarówno Oliwia, jak i jej chłopak zamieszczali na Faceboooku. Wiadomo, że byli parą od dłuższego czasu. 19-latek mieszkał z mamą w pobliskiej wsi, a do Tomisławic nie miał daleko. Z wpisów, jakie zakochani zamieszczali w mediach społecznościowych, wynikało, że ich uczucie rozkwitało. "Oliwia, kocham cię" - tak brzmiał jeden z postów późniejszego sprawcy masakry w domu dziecka.
Krwawa rzeź w domu dziecka. Zaskakujące słowa o Oliwii i DanieluW kwietniu ubiegłego roku chłopak ogłosił znajomym, że jest w związku. Nie oznaczył jednak wtedy Oliwii, ale ta skomentowała wpis, dodając emotkę z serduszkiem. "Kiedy w sierpniu ubiegłego roku ona ogłosiła na Facebooku: »Jestem w związku z Danielem«, on skomentował to: »Słodko«" - czytamy. Wtedy również Daniel zamieścił podobny wpis na swojej tablicy. Ona skwitowała go krótko: "O. w końcu". Jeszcze w połowie kwietnia tego roku oboje zamieścili na Facebooku takie samo zdjęcie, na którym byli przytuleni. Wyglądali na szczęśliwych. Niespełna miesiąc później 19-latek zadźgał swoją dziewczynę.
Brat Oliwii potwierdził "Faktowi", że jego siostra spotykała się z Danielem. — Od ponad roku byli z sobą. Mieli wspólne plany. Dlatego to jest taki szok i zaskoczenie – mówił. Nie słyszał o kłótni ani żadnym konflikcie. — Jeśli coś się stało, to wydarzyło się z dnia na dzień — stwierdził.
Atak nożownika w domu dziecka w Tomisławicach
Tragedia rozegrała się we wtorek po godz. 23 w Tomisławicach. 19-letni Daniel M. wszedł przez otwarte okno do 16-letniej Oliwii. Później miało dojść między nimi do kłótni, a Daniel M. śmiertelnie ugodził dziewczynę nożem. W trakcie ucieczki miał zaatakować na oślep także inne osoby. Pięciu rannych trafiło do szpitali.
Napastnik i ofiara byli uczniami tej samej szkoły w Warcie. - Mieszkał tu, wychowywał się, spędził całe dzieciństwo. Widywaliśmy go jednak bardzo rzadko. Czasami widziałam go jak jechał rowerem i słuchał muzyki. Jak wszyscy jesteśmy w szoku, bo nie słyszeliśmy, żeby wdawał się w bójki. To była bardzo spokojna okolica – relacjonowała reporterowi PAP jedna z sąsiadek.
Magdalena Marciniak, sołtyska miejscowości sąsiadującej z Tomisławicami, znała 16-letnią ofiarę i 19-latka podejrzanego o zabójstwo. - On zawsze grzeczny, kłaniał się, ona chodziła do tej samej podstawówki co moje dzieci - mówiła portalowi tulodz.pl. - Pamiętam go, jak jeszcze był dzieciakiem, wydawał się poukładany. Przychodził do sklepu z ojcem - wspominała ekspedientka z okolicznego sklepu.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET