"Wydałem polecenia ministrom". Morawiecki reaguje na śmierć 8-letniego Kamila
Brakuje słów, by móc opisać emocje, które towarzyszą nam wszystkim, a szczególnie tym z nas, którzy są rodzicami - tak Mateusz Morawiecki zareagował na śmierć 8-letniego Kamila z Częstochowy, brutalnie maltretowanego przez ojczyma. Premier poinformował też, że wydał już odpowiednie polecenia ministrom ze swojego rządu.
8-letni Kamil z Częstochowy nie żyje. Lekarze przez miesiąc walczyli o życie chłopca, który był brutalnie maltretowany przez ojczyma Dawida B., o czym wiedziała - i czemu nie przeciwdziałała - matka Magdalena B. Oboje przebywają obecnie w areszcie, podobnie jak ciotka chłopca oraz jej mąż.
- Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nieleczonymi ranami oparzeniowymi - przekazał rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach (GCZD) Wojciech Gumułka.
8-letni Kamil z Częstochowy nie żyje. Morawiecki reaguje
Historia Kamila wstrząsnęła opinią publiczną w Polsce. Zareagowali także politycy. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wydał prokuraturze polecenie, by zmieniła kwalifikację zarzutów dla Dawida B. Z kolei rzecznik rządu Piotr Muller mówił o zaniedbaniach i "braku odpowiedniego nadzoru" ze strony instytucji publicznych.
Sprawę skomentował również Mateusz Morawiecki. W swoim wpisie w mediach społecznościowych podkreślił, że "brakuje słów, by móc opisać emocje, które towarzyszą nam wszystkim, a szczególnie tym z nas, którzy są rodzicami".
Na Twitterze napisał, że "śmierć niewinnego dziecka w takich okolicznościach powoduje złość, frustrację, ale i pytania - czy ktoś zawinił?". "Jeśli tak - to kto? Co można zrobić, by w przyszłości nie dopuścić do takiej sytuacji?" - pytał.
Absolutnie nie chcę, aby ta bulwersująca sprawa i zarazem wielka tragedia nabrała charakteru politycznego. Nie chcę, by była pretekstem do przerzucania się odpowiedzialnością. Ale państwo musi robić wszystko, co możliwe, by nie dopuścić do takich tragedii w przyszłości
"Zapewniam, że zrobimy wszystko, aby procedury nadzoru, wsparcia, opieki i ochrony najmłodszych w naszym kraju były jak najlepsze. Wydałem już odpowiednie polecenia ministrom Marlenie Maląg i Przemysławowi Czarnkowi" - dodał w poście na Twitterze. W kolejnym akapicie poprosił wszystkich o czujność i reagowanie na krzywdę najmłodszych.
"Państwo MUSI chronić najsłabszych. Ale każdy z nas niech także będzie bardziej czujny. Czasami dramat rozgrywa się blisko nas. Na naszej ulicy, podwórku, czy w kamienicy. Nie przechodźmy wobec takich sytuacji obojętnie. Reagujmy, gdy nie jest za późno" - zaapelował szef rządu. Podkreślił, że dojrzałość społeczeństwa mierzy się także tym, co robi dla swoich dzieci. "Kochajmy je i chrońmy" - zakończył.
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET