Wypadek na A1. Wydano list gończy za kierowcą bmw. Ziobro: wizerunek będzie upubliczniony
Policja poszukuje 31-letniego kierowcy bmw, który w połowie września uczestniczył w wypadku na autostradzie A1. W zdarzeniu zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko. - Wydałem polecenie, aby w związku z wydaniem listu gończego został upubliczniony wizerunek podejrzanego - poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował na konferencji prasowej w Łodzi o najnowszych działaniach organów ścigania w sprawie wypadku, do którego doszło w sobotę 16 września po godz. 19 na autostradzie A1 w Sierosławiu (woj. łódzkie).
W zdarzeniu z udziałem samochodów bmw i kia zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko. Wiadomo, że 31-letniemu kierowcy bmw postawiono już zarzuty, a policja wydała za nim list gończy.
Wypadek na A1. Ziobro: wizerunek podejrzanego będzie upubliczniony
- Jego rodzina zapewnia, że stawi się on przed wymiarem sprawiedliwości, natomiast prokurator na moje polecenie podjął w tej sprawie wszystkie niezbędne działania, aby zapewnić jego zatrzymanie i doprowadzenie przed wymiar sprawiedliwości. Wydałem też polecenie, aby w związku z wydaniem listu gończego został upubliczniony wizerunek sprawcy, co lada moment na pewno nastąpi - powiedział minister.
Przypomniał, że zaraz po tym, jak biegły wydał w sprawie wstępną opinię, która warunkowała postawienie zarzutu, prokurator zarządził zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz wystąpił do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. - Od momentu uzyskania tej opinii wszystkie czynności są prowadzone bardzo intensywnie. Wydałem też polecenie, by prokurator rozważył uzupełnienie kwalifikacji prawnej czynu o sprowadzenie bezpośredniego zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym - podkreślił.
Prosiłem też o rozważenie w dalszym biegu postępowania, jeśli okoliczności by na to wskazywały, możliwość kwalifikacji zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym. To dotyczy sytuacji ekstremalnej i takiego zachowania kierowcy, które prowadziłoby do radykalnego naruszenia elementarnych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym
Jak mówił, w przypadku tej tragedii z pewnością doszło do drastycznego przekroczenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, jednak by przyjąć wspomnianą kwalifikację, należy wykazać stan świadomości kierowcy, który mógł godzić się, że w wyniku jego zachowania może nastąpić skutek w postaci śmierci innej osoby.
Zdaniem Ziobry biegły będzie musiał odpowiedzieć m.in. na pytanie, jaka była prędkość bmw. Wiadomo, że w momencie zderzenia pojazdów wynosiła ona 253 km/h. Natomiast biegły przeprowadzi analizę całego miejsca zdarzenia, które zostało udokumentowane przy użyciu drona, połączy w całość wiele okoliczności, aby wydać ostateczną opinię. - To musi potrwać i na to prokuratura nie ma wpływu - dodał. Jak wynika z nieoficjalnych informacji mediów, podejrzany najprawdopodobniej znajduje się poza granicami kraju.
- Przedstawiciel jego rodziny zapewnia, że podejrzany się stawi, ale my nie możemy polegać wyłącznie na deklaracjach dobrej woli, musimy podejść do nich krytycznie. Uruchomiliśmy wszystkie możliwe działania. Na moje polecenie prokurator krajowy kontaktował się z kierownictwem policji - została wydana tzw. czerwona nota Interpolu, zastosowany Europejski Nakaz Aresztowania. To sprawa czasu, gdy sprawca zostanie zatrzymany - podsumował szef MS.
Wypadek na A1. Historia, która zszokowała Polskę
Wypadek na A1, do którego doszło 16 września w miejscowości Sierosław w powiecie piotrkowskim, zszokował całą Polskę. W osobowej kii żywcem spłonęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko.
Początkowo policja informowała, że z nieznanych przyczyn pojazd uderzył w barierki na autostradzie i pojazd stanął w płomieniach. Dopiero kiedy do sieci zaczęły trafiać filmy i relacje z feralnej nocy, funkcjonariusze zmienili zdanie i przekazali, że w wypadku brał udział jeszcze jeden samochód.
- Bmw spłonęło, kierowca nie żyje. Ojciec ofiary przerywa milczenie i uderza w policję
- Tragedia 4-latka na placu zabaw w przedszkolu. Są wyniki sekcji zwłok. "Straszny ból"
- Kierowca skręcał na stację, wtedy doszło do tragedii. Auto w strzępach
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET