`

Makabra w Poznaniu. Ujawniono wyniki sekcji zwłok ofiary i sprawcy

2 min. czytania
18.07.2023 16:24
Obserwuj nas na Google

Prokuratura przekazała nowe informacje ws. strzelaniny w Poznaniu. Przeprowadzono sekcję zwłok ofiary i sprawcy. Znane są już jej wstępne wyniki.

strzelanina w Poznaniu
fot. Lukasz Gdak/East News

Strzelanina w centrum Poznania wstrząsnęła całą Polską. Mikołaj B. z premedytacją zastrzelił narzeczonego swojej byłej dziewczyny Julii, a następnie sam odebrał sobie życie. We wtorek przeprowadzono sekcję zwłok ofiary i sprawcy.

Redakcja poleca

- Ze wstępnych ustaleń biegłych z zakresu medycyny sądowej i balistyki wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonego były następstwa rany postrzałowej twarzy, natomiast bezpośrednią przyczyną śmierci napastnika była rana postrzałowa głowy - poinformowała prok. Anna Idziniak, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Rejonowej Poznań Stare Miasto, cytowana przez "Głos Wielkopolski".

Do tragedii doszło w niedzielę po południu w centrum Poznania. 29-letni mieszkaniec miasta strzelił do 30-latka z broni krótkiej, następnie oddał strzał do siebie. Mężczyźni nie przeżyli. Policja poinformowała w poniedziałek, że najbardziej prawdopodobnym motywem była zawiedziona miłość. Horror wydarzył się na oczach narzeczonej ofiary, byłej dziewczyny sprawcy. 

Mikołaj B. groził, że "coś sobie zrobi"

Zabójca od 5 lat miał pozwolenie na posiadanie broni do celów sportowych, choć w tym czasie na rok zostało mu odebrane, a później przywrócone. - Zabezpieczono pistolet marki Glock - mówił Radiu ZET Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

29-latek licencję i zezwolenie na broń do celów sportowych i kolekcjonerskich uzyskał w 2018 roku. - Złożył wniosek o 5 sztuk broni sportowej i 10 sztuk broni kolekcjonerskiej. Spełnił wszystkie wymogi: przeszedł kurs, zdał egzamin, przedłożył opinię lekarską i na tej podstawie taką licencję i takie zezwolenia dostał – wyjaśnił PAP Borowiak.

- Na początku 2022 roku była dziewczyna 29-latka, podczas jednej z rozmów, usłyszała od niego, że on sobie coś zrobi - to już było po ich rozstaniu. Poinformowała o tych słowach policjantów z Poznania. Funkcjonariusze odnaleźli mężczyznę i zawieźli go do szpitala – podsumował rzecznik. 

Zobacz także:  Mikołaj B. był na obserwacji psychiatrycznej. Wcześniej groził samobójstwem 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Głos Wielkopolski"/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET