`

Tragiczny upadek z balkonu w Kołobrzegu. Nie żyje 21-latek

3 min. czytania
07.11.2023 14:01
Obserwuj nas na Google

Tragiczny upadek z balkonu sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu. Czeska drużyna hokeja na lodzie poinformowała w poniedziałek o tragicznej śmierci swojego byłego bramkarza 21-letniego Michała Randisa. Jego 23-letnia partnerka po poważnej operacji wraca do zdrowia. Sprawę bada prokuratura.

Ambulans i zdjęcie zmarłego 21-latka
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/Facebook

Tragedia w Kołobrzegu. Pod koniec października z balkonu na trzecim piętrze sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu wypadły dwie młode osoby. 21-letni Czech oraz jego 23-letnia partnerka ze Słowacji trafili w ciężkim stanie do szpitala. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować. Kobieta po poważnej operacji wraca do zdrowia.

Tragiczna śmierć 21-latka z Czech w Kołobrzegu

Czeski klub sportowy HC Slovan Moravská Třebová przekazał w poniedziałek 6 listopada informacje o tragicznej śmierci swojego byłego zawodnika. "Tragicznie zmarł były bramkarz Moravské Třebové Michal Randis, który całą swoją młodzieżową karierę hokejową spędził w Moravské Třebovej" - napisali przedstawiciele klubu na profilu w mediach społecznościowych.

"Drużyna hokejowa składa kondolencje rodzinie i przyjaciołom Michała" - dodali przedstawiciele klubu. W sieci pojawiły się również komentarze zrozpaczonych kibiców tego klubu. "Trudno w to uwierzyć. Byliśmy przy jego hokejowych początkach. Kondolencje dla rodziny" - napisała jedna z internautek.

Po tragicznej śmierci 21-letniego Michała Randisa jego rodzina musiała zorganizować zbiórkę pieniędzy, aby pokryć koszty związane z transportem ciała do Czech oraz pogrzebem. Z pomocą fanów hokeja udało się zebrać wymaganą kwotę, za co podziękowała siostra zmarłego sportowca.

"Chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy wzięli w tym udział. Mam nadzieję, że będę miała okazję powiedzieć »dziękuję« osobiście. Dzięki wam będę miała mojego młodszego brata w domu i będę mogła się z nim pożegnać po raz ostatni" - napisała siostra 21-letniego Michała.

Redakcja poleca

Wypadek w sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu. Prokuratura bada sprawę śmierci 21-letniego Czecha

Śledczy ustalili, że para przyjechała do sanatorium Bałtyk 30 października. Czech i Słowaczka mieli wcześniejszą rezerwację na dwie doby. Pierwszego dnia byli na wieczornym spacerze, a następnie wrócili na noc do pokoju hotelowego. Do czasu wypadku nikt ich nie odwiedzał, para nie wychodziła też ze swojego apartamentu.

We wtorek 31 października około godziny 9 rano oboje wypadli z balkonu na betonowe podłoże. Jeden z pracowników sanatorium wezwał służby ratownicze. Jak przekazał w rozmowie z PAP prok. Gąsiorowski, 21-letni obywatel Czech zmarł w Regionalnym Szpitalu w Kołobrzegu w czwartek. 23-letnia obywatelka Słowacji przeszła bardzo poważną operację, żyje.

Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo pod kątem nieszczęśliwego wypadku, ponieważ nie ma obecnie żadnych okoliczności wskazujących na to, że ktoś chciał obojga pozbawić życia oraz na to, że było to samobójstwo. - Nie zostawili pożegnalnego listu, nie ma żadnej wskazówki sugerującej, że to było samobójstwo. Nie ma też ustaleń, że ktoś u nich był w pokoju, doszło do kłótni, szarpaniny i że oni zostali wypchnięci - mówił prokurator.

Prokuratura powiadomiła o sprawie ambasady Czech oraz Słowacji. Śledczy zabezpieczyli także dokumentację szpitalną, monitoring oraz urządzenia elektroniczne należące do pary.

Źródło: Radio ZET/Prokuratura/PAP/Facebook

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET