Petru: Uchodźcy ekonomiczni nie będą do nas uciekać. Jesteśmy biednym krajem

-  Polska ma moralny obowiązek przyjąć uchodźców, którzy nie mogą funkcjonować w swoich krajach. Polska, jako kraj europejski, ma obowiązek to zrobić - mówił Ryszard Petru, komentując kryzys imigracyjny. Lider Nowoczesnej był Gościem Radia ZET.

Zdaniem lidera Nowoczesnej Polska powinna walczyć z łatką przypiętą krajom Europy środkowo-wschodniej, które sprzeciwiają się przyjmowaniu uchodźców. 

- Premier wpisała się w tej antyeuropejski nurt. Dziś czytałem The Economist, gdzie o krajach Europy Wschodniej pisze się, że są przeciwko emigrantom - uważa lider Nowoczesnej.

Petru wyszydził też argument, jakoby imigracja muzułmańska miała zaszkodzić chrześcijańskim tradycjom Polski. - Mówimy o ośmiu tysiącach. To bardzo słabe mamy to chrześcijaństwo, skoro osiem tysięcy muzułmanów może je rozwalić - ironizował.

- Nie oszukujmy się, nas uchodźcy nie zaleją. Nie jesteśmy dla nich atrakcyjnym krajem - uspokajał Petru.

Polityczna gra na lękach

Zaznaczył też, że "ludzie mają prawo się bać, bo wśród uchodźców są różne grupy - również terroryści", ale bardzo by chciał, żeby "w Polsce nie było takich obrazków jak na Węgrzech", gdzie dziennikarka podstawiała uchodźcom nogę i kopała ich.

- Oczywiście, że nie możemy przyjmować terrorystów, bez względu na to, czy to biznesmen, turysta, student lub ktoś, kto udaje kolegę Jarosława Gowina - mówił Petru. - To jest gra na lękach. My nie mamy umiejętności przyjmowania uchodźców. Polacy zawsze uciekali, a nie przyjmowali innych. Możemy się uczyć od Niemców. Najlepiej - zgodnie z apelem Franciszka - przyjmować ich do parafii - oświadczył lider Nowoczesnej.

Radio ZET/AL

Więcej: