Pies zatrzymał autobus i wezwał pomoc do nieprzytomnego właściciela

11-letnia suczka zatrzymała autobus i zaprowadziła jego pasażerów do swojego właściciela, który stracił przytomność.

67-latek wyszedł z psem na spacer. Gdy doszli do lasu, mężczyzna stracił przytomność. Suczka Tigra wybiegła na drogę, stanęła na niej i nie chciała się ruszyć. W ten sposób zatrzymała autobus z turystami. Skakała i szczekała, aż pasażerowie poszli za nią.

Na początku mężczyznę reanimował lekarz, który jechał autobusem. Następnie wezwano karetkę pogotowia, która zabrała nieprzytomnego 67-latka. Kilka dni później mężczyzna zmarł w szpitalu.

Więcej: