Policjanci mieli inwigilować dziennikarzy. Teraz patrolują ulice

Kierowali Biurem Spraw Wewnętrznych, które inwigilowało dziennikarzy, teraz patrolują perony i ulice. Jak dowiedział się reporter Radia ZET Mariusz Gierszewski czterej oficerowie BSW KGP trafili do komisariatu kolejowego na Dworcu Centralnym, komisariatu warszawskiego metra i do pilnowania ambasad.

Chodzi o dwóch zastępców szefa BSW, naczelnika zarządu i naczelnika wydziału. Decyzją Komendanta Głównego Policji po odwołaniu zostali przeniesieni do pracy w garnizonie warszawskim. A tu przydzielono ich do pilnowania peronów i ambasad. Zajmują stanowiska wykonawcze a nie funkcyjne.

- Proszę tego nie łączyć bezpośrednio z trwającym audytem dotyczącym inwigilacji dziennikarzy. Nowy dyrektor BSW ma prawo doboru współpracowników i wskazuje takie osoby, z którymi chce współpracować - mówi Radiu ZET rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Szyndler.

Wszyscy ci funkcjonariusze są na etacie w Komendzie Głównej Policji i przez pół roku nie będą mieli obniżonych zarobków. Dwóch oficerów już po przeniesieniu przyniosło zwolnienia lekarskie.

Raport dotyczący nielegalnej inwigilacji dziennikarzy przez Biuro Spraw Wewnętrznych KGP jeszcze w tym tygodniu trafi do prokuratury.

Radio ZET/MAG/MS

Więcej: