`

W rządzie Tuska nowe ministerstwo. Na jego czele Dariusz Wieczorek

3 min. czytania
12.12.2023 11:31
Obserwuj nas na Google

Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy stanie na czele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w rządzie Donalda Tuska. O powstanie takiego odrębnego resortu apelowali m.in. rektorzy uczelni.

Dariusz Wieczorek
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Tuż po wyborach parlamentarnych Polska Akademia Nauk, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, czy Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaapelowały o rozdzielenie obecnego Ministerstwa Edukacji i Nauki na dwa resorty. Jeden odpowiadałby za szkoły, drugi za uczelnie i naukę.

KO, Trzecia Droga i Lewica postanowiły – częściowo - przychylić się do tych apeli. Częściowo, bo środowisko akademickie liczyło na osobę z gremiów naukowych znającą pracę na uczelni. Wiadomo już oficjalnie, że Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego w rządzie Donalda Tuska zostanie Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy. Przyszły szef nowego resortu nie zajmował się zawodowo działalnością naukową.

Dariusz Wieczorek ministrem nauki

Dariusz Wieczorek skończył Politechnikę Szczecińską. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem. Związany jest ze Szczecinem, gdzie na początku pracował głównie w branży turystycznej, m.in. w Centralnym Ośrodku Informacji Turystycznej. W wieku 29 lat został miejskim radnym. W latach 1998–2001 był wiceprezydentem Szczecina. Za rządów Leszka Millera w 2002 r. kierował państwową Energetyką Szczecińską. Potem był członkiem zarządu i dyrektorem w szczecińskim oddziale Enei.

Od 2021 roku jest wiceprzewodniczącym Nowej Lewicy. W 2023 roku ponownie został wybrany na posła, zdobywając ponad 15 tys. głosów. W Sejmie w tej kadencji należy do Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, a także do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Redakcja poleca

Z ramienia swojej partii negocjował pakt senacki i umowę koalicyjną. Przy okazji swojego życiorysu Dariusz Wieczorek nie ukrywa, że jest fanem piłkarskiego klubu Pogoń Szczecin, a od czasów liceum gra na perkusji w heavymetalowym zespole, z którym wciąż od czasu do czasu koncertuje.

Ministerstwo szkolnictwa wyższego. Jakie zmiany na uczelniach?

Czego możemy spodziewać się w szkolnictwie wyższym po ustanowieniu nowego resortu? Według zapowiedzi Nowej Lewicy jeszcze z kampanii wyborczej przede wszystkim wzrostu wynagrodzeń na uczelniach. Podwyżki te potwierdził Donald Tusk na początku grudnia podczas jednej z konferencji prasowych. Lewica chce także zwiększyć nakłady na badania i rozwój do poziomu 3 proc. PKB.

Aby odciążyć naukowców z obowiązków biurokratycznych, partia przed wyborami obiecywała wzmocnić pion administracyjny w szkołach wyższych. Według Lewicy w gremiach decyzyjnych uczelni powinno być też więcej osób do 35. roku życia i więcej kobiet w uczelnianych władzach, by zachować parytet.

„Osoby do 26. roku życia, które kontynuują swoją edukację, zostaną objęte powszechnym programem stypendialnym - 1000 zł miesięcznie dla każdej osoby na studiach". To kolejna propozycja z programu wyborczego Lewicy. Partia zapowiadała też budowę i modernizację akademików, utworzenie dodatkowych stołówek, obiektów sportowych i bibliotek, a także poprawienie ochrony przed molestowaniem seksualnym i dyskryminacją ze względu na płeć.

Przypomnijmy, że przez lata działały dwa odrębne resorty: Ministerstwo Edukacji Narodowej, które odpowiadało za przedszkola i szkoły oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które zajmowało się uczelniami i badaniami naukowymi. Formalnie przestały one istnieć 1 stycznia 2021 roku. W ich miejsce utworzono jedno Ministerstwo Edukacji i Nauki. Na jego czele stanął minister Przemysław Czarnek. Ostatnim ministrem oddzielnego resortu nauki był Wojciech Murdzek. Funkcję tę pełnił przez niespełna rok. 

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET