fot. PAP
Koniec kilkugodzinnej obławy. Młody niedźwiedź, który w piątek po południu przywędrował do Przemyśla, został ostatecznie uśpiony. Trafił do schroniska dla zwierząt. Nikomu nic się nie stało.
Miś pojawił się w okolicach ul. Lwowskiej. Prawdopodobnie przywędrował z prywatnego ogrodu zoologicznego na Ukrainie. W Przemyślu zaszył się w zaroślach przy ul. Droga Hurecka. Tam też służby porządkowe przez kilka godzin próbowały go uśpić. Myśliwi oddali kilka celnych strzałów. Nasenne "pociski" zadziałały dopiero koło godz. 1.00 w nocy. Dopiero wtedy przewieziono go do schroniska dla zwierząt w Przemyślu.
"Nie było żadnych problemów z pojawieniem się misia w mieście. Zresztą co w tym dziwnego - swój zawsze ciąży do swego. Przecież Przemyśl ma niedźwiadka w herbie" - powiedział wiceprezydent Przemyśla Dariusz Iwaneczko.
W Polsce żyje ponad 100 niedźwiedzi, większość na Podkarpaciu.
Komentarze