Gliński: Lis to skrajny przypadek, od dawna nie jest dziennikarzem

- Właściciel ma prawo pracowników sobie dobierać – tak Piotr Gliński w Radiu ZET wyjaśnił rządową "opcję zerową" w mediach publicznych. Dodał, że „zawsze tak było, przez dwadzieścia sześć lat” i zaproponował Monice Olejnik, żeby „nie robić histerii”. Wicepremier skrytykował przy okazji Tomasza Lisa i Piotra Kraśkę.

Krytykował również dziennikarzy TVP. - Pan Kraśko był bardzo tendencyjnym niesprawiedliwie prowadzącym programy polityczne dziennikarzem, angażującym się ewidentnie po jednej stronie. Akurat odpocznie sobie od anteny – mówił wicepremier, który zwolnienia szefa „Wiadomości” nie uznał za „szczególne prześladowanie”, tylko „normalny tryb w demokracji”. 

Tomasza Lisa nazwał „skrajnym przypadkiem”. - Już od dawna nie jest dziennikarzem, jest człowiekiem zaangażowanym ideologicznie i politycznie. Jego programy były skrajnie tendencyjne i bardzo niesprawiedliwe. Posługiwał się oszczerstwami i nieprawdziwymi informacjami – przekonywał.

Dodał, że w żaden sposób nie wpływał na sprawę Karoliny Lewickiej, która po zmianie władz TVP złożyła wypowiedzenie. - To, co się dzieje z panią Lewicką nie ma żadnego związku z tym wywiadem. Nieprawdą jest, że ja w jakikolwiek sposób wpływałem na losy pani Lewickiej. To pani Lewicka próbowała wpłynąć na moje losy, przeprowadzając ze mną skandaliczny wywiad – mówił Gliński.

Przekonywał, że w czasie wywiadu Lewicka mówiła więcej od niego i zachęcił do obejrzenia go w sieci. – Pani redaktor do tego standardu nigdy nie dojdzie. Pani prowadzi mocne wywiady, ostre, ale nie przerywa pani co chwilę – komplementował Monikę Olejnik dzisiejszy „Gość Radia ZET”.

Radio ZET/ŁS

Więcej: