Obraz Świeszewskiego miał urazić uczucia religijne Piechocińskiego

Obraz "Ostatnia Wieczerza" Macieja Świeszewskiego miał obrazić uczucia religijne wicepremiera Piechocińskiego. Z tego powodu nie pojechał na wystawę Expo w Mediolanie.

Tak przynajmniej twierdzi autor dzieła, profesor gdańskiej ASP. Maciej Świeszewski jest przekonany, że Ministerstwo Gospodarki kłamie, tłumacząc, że obraz był za duży do naszego pawilonu na EXPO w Mediolanie.

Podkreśla, że rozmowy o wyjeździe obrazu trwały pół roku. Urzędnicy wiedzieli, jakie obraz ma wymiary, a nawet zapewniali, że nasz pawilon został specjalnie przystosowany do ekspozycji tego dzieła.

Artysta wydał 20 tys. zł na przygotowanie obrazu do transportu. W drodze na lotnisko przed wylotem do Mediolanu profesor Świeszewski dostał od urzędników informację, że wyjazd został wstrzymany, bo "obraz obraża uczucia Najwyższego". Za tymi słowami - jak podkreśla artysta - może się kryć wicepremier Piechociński.

Profesor Świeszewski jest rozgoryczony. Podkreśla, że nikt go nie przeprosił. Interpelację w sprawie zawirowań z wyjazdem obrazu napisał do wicepremiera Piechocińskiego poseł PO, Marek Biernacki. 

"

Szanowny Panie Premierze, z przykrością stwierdzam, że takie postępowanie jest złym przykładem funkcjonowania urzędu, który winien dawać wzór odpowiedzialnej, dobrze funkcjonującej jednostki administracji w demokratycznym państwie - napisał Biernacki. "

Jeszcze wczoraj Ministerstwo Gospodarki zapewniało, że obraz jest za duży i trudno byłoby go eksponować w polskim pawilonie.

Radio ZET/mg/is

Więcej: