Prokuratura chce wiedzieć, kto zorganizował Czarny Protest

Prokuratura chce wiedzieć, kto był organizatorem Czarnego Protestu w Warszawie - dowiedziało się Radio ZET. Do stołecznego ratusza wystąpiła o to Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Śledczy chcą poznać dane osób, które zgłosiły manifestację w ratuszu.

Chodzi o doniesienie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" - mówi reporterowi Radia ZET Mariuszowi Gierszewskiemu prokurator Tatiana Paszkiewicz z Prokuratury w Gdańsku. Związek złożył doniesienie  w sprawie nielegalnego wykorzystania znaku "Solidarności".

W mediach społecznościowych jeszcze przed manifestacją pojawił się znak nawiązujący do sławnego plakatu "w samo południe". Różnił się tym, że zamiast  wizerunku rewolwerowca wykorzystano wizerunek kobiety w kapeluszu na tle napisu Solidarność. Ten motyw znalazł się też na transparentach podczas manifestacji.

W miniony poniedziałek tysiące kobiet wzięło udział w proteście przeciwko próbie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. W "Czarnym Proteście" w Warszawie - według szacunków służb porządkowych - uczestniczyło ok. 17 tys. osób.

"Czarny "Poniedziałek" to akcja, która miała swój początek w internecie. Jej uczestniczki zapowiadały, że nie przyjdą do pracy lub nie będą wykonywać codziennych obowiązków. Apelowano, by solidarność ze strajkującymi zamanifestować czarnym strojem. Manifestacje odbyły się w wielu polskich miastach, a także za granicą. Protestom towarzyszyły różnego rodzaju akcje, np. dni otwarte w organizacjach broniących praw kobiet, w niektórych miastach mężczyźni przygotowywali dla strajkujących posiłki. Organizowano też m.in. bezpłatne treningi, zajęcia jogi oraz wycieczki, a także rozmaite warsztaty i happeningi.

Radio ZET/MAG/MT

Więcej: