Ziobro krytykuje ustawę inwigilacyjną: Za bardzo ogranicza służby

Zbigniew Ziobro uważa, że podpisana przez prezydenta Dudę ustawa dotycząca m.in. inwigilacji w internecie za bardzo ogranicza dostęp do ważnych informacji.

- Ta ustawa poszła zbyt daleko, jeżeli chodzi o dostęp do ograniczenia dostępu służb specjalnych do ważnych informacji związanych z bezpieczeństwem Polaków, bo jeśli słyszymy apele o wolność, to trzeba pamiętać, że wolność jest możliwa tylko wtedy, kiedy jest bezpiecznie - tłumaczył swoje niezadowolenie minister sprawiedliwości w rozmowie z Moniką Olejnik.

Gość Radia ZET twierdzi, że brak dostępu do wielu informacji może powodować sytuacje takie, jak obecnie w Niemczech.

- Zobaczmy, co się dzieje w Kolonii. Niemcy boją się bawić, wychodzić na ulice. Ich wolność jest ograniczona - mówił Ziobro, sugerując, że m.in. za ataki na tle seksualnym w Niemczech winić należy źle działające służby, które nie potrafiły wyłapać groźnych cudzoziemców.

Zbigniew Ziobro przypomniał, że jego zdaniem nowa ustawa de facto nie zmienia uprawnień służb specjalnych w porównaniu do tych, które obowiązywały już wcześniej. 

Ziobro o wizycie Komisji Weneckiej:

- Przedstawię Komisji Weneckiej fakty – zapowiedział Zbigniew Ziobro w Radiu ZET przed spotkaniem z urzędnikami Komisji Weneckiej, która bada nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym.

Minister sprawiedliwości zapowiedział, że jego najważniejszym argumentem będzie problem pluralizmu. - Największą słabością sytuacji, którą zastaliśmy, jest zamach na pluralizm przez próbę zmonopolizowania składu Trybunału Konstytucyjnego – mówił Ziobro, który uznał, że wybór 14 na 15 sędziów w czasie rządów PO-PSL „łamie zasadę pluralizmu, o której pisała w swoich raportach Komisja Wenecka”.

Jednak kiedy Monika Olejnik zapytała go, czy jako poseł nie zagłosował za żadnym z tych 14 sędziów, Ziobro się wycofał. – Nie pamiętam. Tysiące głosowań człowiek ma za sobą. Nie zawsze da się głosować przeciw. Fakt głosowania nie oznacza poparcia – mówił minister sprawiedliwości. – No jak się podnosi rękę za jakimś sędzią, to znaczy, że tak – zauważyła dziennikarka.

- Nie. To oznacza tylko tyle, że się nie kontestuje – odpowiedział Ziobro.

 „Zachowanie prof. Rzeplińskiego nie mieści się w standardach Komisji Weneckiej”

Minister w audycji „Gość Radia ZET” mówił też, że Komisję Wenecką powinno zainteresować zachowanie profesora Rzeplińskiego. – To nie jest zachowanie mieszczące się w standardach, do których odwołuje się Komisja Wenecka. Pokazuje, że Trybunał w osobie jego prezesa i niektórych sędziów, jest stroną sporu politycznym. Pan profesor zachowuje się często bardziej jak polityk niż jak sędzia – ocenił Ziobro.

Dodał, że „koledzy na Zachodzi byli zdumieni”, kiedy Ziobro relacjonował im zachowanie profesora Rzeplińskiego, który zdaniem Ziobry „w mediach sugerował wyroki, które zapadną w takiej lub innej sprawie”.

Gość Radia ZET od poniedziałku do piątku o godzinie 8.02. Słuchaj i oglądaj na żywo na radiozet.pl.

Radio ZET/ŁS

Więcej: