KRRiT: 98 proc. czasu TV Trwam na PiS. Czabański: To obiektywna TV

Krzysztof Czabański w Radiu ZET skomentował wyniki raportu o relacjonowaniu kampanii wyborczej w polskich mediach, który opublikowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. - Telewizja obiektywna to jest telewizja, która zajmuje się realnymi problemami, a nie kratkowaniem partyjnym – stwierdził wiceminister kultury.

Fatalnie w rankingu przygotowanym dla KRRiTV przez politologów z UW wypadła Telewizja Trwam, która poświęciła PiS 98 procent czasu relacji kampanii wyborczej, a w jej audycjach publicystycznych przez 16 godzin występowali politycy PiS, a przez 15 minut – inni goście. Źle wypadła również telewizja Republika. 

– Ja mam inne zdanie na temat telewizji Trwam. Jest telewizją obywatelską, a przez to obiektywną. Oddaje głos obywatelom i rozmawia o sprawach bardzo ważnych dla obywateli – odciął się od raportu KRRiTV pełnomocnik rządu ds. reformy mediów publicznych.

Zmiany w mediach publicznych

- Musimy zmienić kierownictwa mediów publicznych, żeby je obejrzeć i współpracować z nimi przy tym wielkim przekształceniu. Te kierownictwa pokazały w ostatnich tygodniach, że nie chcą współpracować - mówił Krzysztof Czabański w Radiu ZET. 

Monika Olejnik w audycji „Gość Radia ZET” pytała wiceministra kultury i pełnomocnika rządu ds. reformy mediów publicznych o jego zobowiązanie, że z mediów publicznych zwolnieni zostaną Beata Tadla, Tomasz Lis i Piotr Kraśko. – Nie będzie nachalnej propagandy, tak to nazwijmy. Jeżeli użyłem pewnych nazwisk do pokazania, jakiej propagandy ma nie być, to być może zrobiłem źle – tłumaczył Czabański, który wyjaśnił, że programy wymienionych osób to „propaganda, nie dziennikarstwo”.

Propagandą, zdaniem Czabańskiego, jest „brak bezstronności”. – Pani nie musi być obiektywna i bezstronna. Pan Lis, jako publicysta  musi być bezstronny, nawet powinien być stronniczy. Tylko wtedy publicystyka ma sens i ja też, jako publicysta, byłem stronniczy, bo opowiadałem się za pewnym projektem i zwalczałem inne – przekonywał Monikę Olejnik.

- I tych dziennikarzy zastąpią bracia Karnowscy, Sakiewiczowie, Stankiewicz etc.? - zapytała Monika Olejnik. - Wiem, co powinno być w telewizji publicznej. Programy, które są miejscami kształtowania opinii publicznej, powinny być prowadzone przez osoby, które nie objawiają swoich poglądów – mówił Krzysztof Czabański w Radiu ZET. - Czy program Jana Pospieszalskiego to jest program obiektywny? – pytała Monika Olejnik. – Na pewno był bardziej obiektywny niż program pana Tomasza Lisa – odpowiedział Czabański, a kiedy dziennikarka dopytywała o propagandę, odpowiedział pytaniem. - Pani nie oglądała tych sterowanych programów? Chyba oglądaliśmy inną telewizję - przekonywał.

Uniknął odpowiedzi na pytanie o program "Misja specjalna" Anity Gargas, zasłaniając się brakiem wiedzy. - Nie oglądam wszystkich programów - uciął. 

Radio ZET/ŁS

Więcej: