Gość Radia ZET: "Kijowski jak Luter", przykleił wyrok TK do drzwi RCL

Mateusz Kijowski zgodził się z Moniką Olejnik, że jest trochę jak Marcin Luter. Lider KOD razem ze swoimi ludźmi przykleił do drzwi Rządowego Centrum Legislacji treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

- Na razie mamy w Polsce dyktaturę większości sejmowej, ale zbliżamy się do zwykłej dyktatury - mówił Gość Radia ZET.

Według Mateusza Kijowskiego „partia, której nazwy nie warto wymieniać” -szef KOD konsekwentnie nie używał nazwy PiS - powinna spełnić obietnicę wyborczą.

- Obiecali, że będą słuchać ludzi - przypomniał Kijowski.

Lider Komitetu Obrony Demokracji dodał, że celem jego ruchu nie jest start w żadnych wyborach, a działanie na rzecz umacniania demokracji.

Kijowski zasugerował, że rząd Jarosława Kaczyńskiego powinien nauczyć się żyć razem z innymi w społeczeństwie, zamiast eliminować ludzi o innych poglądach.

Ściągnij darmowy program do rozliczania PIT-ów i wspomóż Fundację Radia ZET

Mateusz Kijowski opowiedział Monice Olejnik również o czwartkowej akcji KOD w Rządowym Centrum Legislacji.

- Do środka nie weszliśmy, ale rozdawaliśmy ulotki i przykleiliśmy treść orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego do drzwi RCL - relacjonował Kijowski.

- Trochę jak Marcin Luter - zauważyła prowadząca program.

- Trochę tak. Nie użyliśmy tylko gwoździ, bo w dzisiejszych czasach moglibyśmy być oskarżeni o niszczenie mienia państwowego czy też budynków, ale w tym sensie opublikowaliśmy, pokazaliśmy ten wyrok - zgodził się z ochotą szef KOD.

- Wszyscy w Polsce wiedzą, że TK wydał orzeczenie. Tylko władza próbuje udawać, że nie ma żadnego wyroku. Zachowuje się jak dziecko, które zasłania oczy i mówi „szukam mamusiu” - zakończył piątkowy Gość Radia ZET.

Mateusz Kijowski w Radiu ZET bardzo ostro skrytykował prezydenta Andrzeja Dudę.

Monika Olejnik poprosiła lidera Komitetu Obrony Demokracji o komentarz do słów Andrzeja Dudy. Prezydent w Otwocku drwił z uczestników manifestacji KOD, że modlą się „ojczyznę dojną racz nam wrócić panie”.

- To jest poniżej krytyki. To jest obrzydliwe. Zarówno ze względu na ludzi, do których się odnosi, jak i na tradycję, do której się odwołuje. To pieśń, która była ważna dla wielu osób. W kabarecie można by takie rzeczy mówić, ale prezydent powinien reprezentować państwo. Ośmiesza siebie, i całe państwo również – mówił Kijowski.

Drugą wypowiedzią, która wywołała ostry komentarz, były słowa prezydenta o tym, że zwolennicy PiS „są ludźmi pierwszej kategorii”, których interesy powinny być w Polsce realizowane. 

- Rasa panów, tak? Übermensch? Nie wiem, jak można coś takiego powiedzieć! – odpowiedział Mateusz Kijowski, przypominając kategorie podziału z III Rzeszy.

Radio ZET/ŁS/SS

Więcej: