CBA u funkcjonariusza BOR. W tle kontrakt na 2 miliony złotych

CBA w Biurze Ochrony Rządu. Jak dowiaduje się Radio ZET, Centralne Biuro Antykorupcyjne przeszukało mieszkanie oficera BOR Roberta Tereli. CBA zabezpieczyło nośnik pamięci z jego biura. Przeszukania mają związek ze śledztwem w sprawie ochrony dworców podczas Światowych Dni Młodzieży. Kontrakt ten dostała spółka, której właściciel był powiązany biznesowo z obecnym szefem BOR i byłym szefem Agencji Wywiadu.

CBA szukało dokumentów związanych właśnie z tym gigantycznym kontraktem. Zabezpieczono wszelkie elektroniczne nośniki pamięci. Rzeczniczka BOR Natalia Markiewicz powiedziała Radiu ZET, że zabezpieczony przez CBA nośnik pamięci nie należał do BOR. CBA i prokuratura sprawdzają czy oficer Robert Terela pośredniczył w negocjacjach w sprawie tego kontraktu. Oficer wcześniej współpracował z firmą obecnego szefa BOR Andrzeja Pawlikowskiego i byłego szefa Agencji Wywiadu. Sam Robert Terela przyznaje, że odwiedziło go CBA. Zaprzecza jednak, że brał udział w negocjacjach dotyczących kontraktu. - Byłem wyznaczony do współpracy z PKP przy ochronie Światowych Dni Młodzieży - powiedział reporterowi Radia ZET Romanowi Osicy funkcjonariusz. Został on przesłuchany przez prokuraturę.

Lukratywny kontrakt

Firma Sensus Group dostała za ochronę dworców 2 miliony złotych. W momencie podpisywania umowy nie miała jeszcze licencji. Według prawa nie można było więc tej umowy podpisać. Śledztwo w sprawie wyrządzenia szkody majątkowej PKP na 700 tysięcy złotych prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Według informacji naszego dziennikarza CBA weszło też do mieszkań i biur pracowników PKP. Kontrakt od początku był podejrzany bo został podpisany 6 maja, a firma ochroniarska powstała 27 kwietnia czyli 9 dni wcześniej. Agenci CBA chcieli wejść do spółki ale okazało się, że pod podanym adresem nikogo nie ma.

CBA potwierdza przeszukania w mieszkaniu i biurze oficera BOR. Nie podaje jednak żadnych szczegółów sprawy.

Radio ZET/Roman Osica/MT

Więcej: