Zamknij

Jachira zagrała w filmie o Armii Czerwonej. Prawica grzmi ws. kandydatki KO

26.09.2019 14:40
Klaudia Jachira
fot. Facebook/Klaudia Jachira

W 2015 roku w Rosji powstał wojenny film "Jedynka" o ofensywie Armii Czerwonej na ziemiach polskich w 1944 roku oraz o "sowieckich żołnierzach ratujących polskie dzieci"; w obsadzie filmu jest nazwisko kandydatki KO do Sejmu Klaudii Jachiry - podaje portal niezależna.pl.

"Sierpień 1944 roku. Wojska radzieckie kontynuują natarcie na terenach wschodniej Polski. Pododdział porucznika Jegorowa otrzymuje rozkaz utrzymania mostu, którym zgodnie z planem mają się przeprawić jednostki Armii Czerwonej. Po przybyciu na pozycje żołnierze odkrywają zniszczony klasztor, a w nim grupę niesłyszących sierot i ich wychowawczynię Ewę. Jegorow musi dokonać trudnego wyboru - wypełniając rozkaz dowództwa, będzie zmuszony wystawić na niebezpieczeństwo życie małych Polaków. Artylerzyści starają się ze wszystkich sił nie dopuścić do zagłady dzieci" - tak brzmi opis fabuły filmu, który zamieścił fachowy portal Filmweb.pl. 

Jak z kolei donosi niezalezna.pl, "Jedynkę" w reżyserii Kiriłła Bielewicza finansowało rosyjskie ministerstwo kultury. "Część zdjęć do <Jedynki> kręcono we wsi Grodziec na Dolnym Śląsku. Jak informuje Filmweb.pl, zagrali w nim polscy aktorzy, m.in. znany z serialu "Rodzinka.pl" Adam Zdrójkowski oraz opromieniony sławą za rolę w najnowszym obrazie Quentina Tarantino Rafał Zawierucha. 

Jachira w rosyjskim filmie o Armii Czerwonej

W obsadzie filmu portal niezależna.pl - powołując się na rosyjskojęzyczną witrynę ruskino.ru -  znalazł również nazwisko Klaudii Jachiry, blogerki i aktywistki oraz kandydatki Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Sejmu. Jachira od jakiegoś czasu wzbudza spore kontrowersje. Krytycy zarzucają jej antypolskie działania, m.in. drwinę z ofiar katastrofy smoleńskiej.

Zobacz także

Gromy spadły na nią także po tym, jak podczas Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, który w zeszły piątek przeszedł ulicami Warszawy, publikowała fotografie z eventu. Wśród opublikowanych zdjęć jest takie, wykonane pod pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, który znajduje się w okolicach Sejmu. Na zdjęciu na tle napisu "Bóg Honor Ojczyzna" stoi Jachira oraz dwie młode osoby, które trzymają transparent z napisem: "Bób, Hummus, Włoszczyzna, Vege". 

Zobacz także

Protestowali wówczas kombatanci i weterani Powstania Warszawskiego, a także niektórzy politycy PO, m.in. Sławomir Nitras. Przeprosiła również sama Jachira, zaznaczając jednak, iż nie zamierza zrezygnować z kandydowania do parlamentu. 

Historyk krytykuje Jachirę

Historyk Tadeusz Płużański w rozmowie z niezależna.pl nazwał film "jawną, otwartą rosyjską propagandą, rodem z czasów sowieckich, rodem z czasów stalinowskich". - Oczywiście, nie można wykluczyć, że jakieś przypadki uratowania dzieci przez Armię Czerwoną się zdarzały, ale to nie o to chodzi. Chodzi o kontekst - że Armia Czerwona przyszła tutaj, żeby okupować Polskę, żeby kolonizować nasz kraj. Głównym ich zajęciem było właśnie to, a niestety wiązało się to z rabowaniem, mordowaniem i gwałceniem - wskazał Płużański.

Zobacz także

- Widać, że pani Jachira ma tendencję do udziału w przedsięwzięciach, które są z założenia antypolskie, które uderzają w nasze wartości, tradycje i bohaterów, a gloryfikują postępowanie naszych okupantów - ocenił. Nie był to jednak jedyny głos oburzenia ze strony prawicy. W jednym z programów w TVP Info w skandaliczny sposób wypowiedział się także satyryk "dobrej zmiany" Jan Pietrzak, który nazwał Jachirę "wynajętą zdzirą". 

RadioZET.pl/PAP/filmweb.pl/niezalezna.pl/YouTube

C